Młodzież i ocaleni z Zagłady ramię w ramię w Marszu Żywych

TVN24

Aktualizacja:
Młodzież i ocaleni z Zagłady w hołdzie ofiarom Holocaustu tvn24
wideo 2/6

Około 12 tysięcy uczestników przeszło w czwartek w Marszu Żywych, upamiętniającym ofiary Holokaustu. Wzięli w nim udział między innymi prezydenci Polski i Izraela. Wydarzenie jest okazją do spotkania przywódców obu państw i omówienia relacji polsko-żydowskich.

Prezydenci Polski Andrzej Duda i Izraela Reuwen Riwlin oddali w czwartek hołd ofiarom Auschwitz. Zwiedzili stałą ekspozycję poświęconą zagładzie Żydów, która znajduje się w bloku 27 na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz I. Zapalili także znicze przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11. W tym miejscu Niemcy podczas wojny rozstrzelali wiele tysięcy osób, głównie Polaków.

Potem prezydenci ruszyli na czele 30. Marszu Żywych, który przypada w 70. rocznicę powstania Izraela.

Młodzież i ocaleni z Zagłady ramię w ramię

W marszu szło prawie 12 tysięcy osób. To przede wszystkim młodzież żydowska z kilkudziesięciu krajów oraz polska. Szli też ocaleni z Zagłady.

Podczas głównej ceremonii, która odbywa się po Marszu, głos zabrał między innymi były więzień obozu Edward Mosberg.

- Wolałbym nie musieć tutaj stać. Wolałbym móc powiedzieć, że do Holokaustu nigdy nie doszło, ale doszło. Jest to moim obowiązkiem, aby opowiedzieć wam o okropnościach, jakich dopuścili się naziści na sześciu milionach Żydów i wielu milionach Polaków - mówił Mosberg.

Edward Mosberg podczas Marszu Żywych
tvn24

"Popatrzcie do czego może prowadzić antysemityzm"

Wcześniej prezydenci Duda i Riwlin spotkali się w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. Rozmowa trwała ponad godzinę. Po jej zakończeniu przywódcy wygłosili oświadczenia.

- Spotykamy się na Marszu Żywych, by dać świadectwo pamięci o zagładzie narodu żydowskiego, a zarazem powiedzieć światu stąd właśnie: nigdy więcej; krzyknąć: popatrzcie do czego może prowadzić antysemityzm, ksenofobia, rasizm - mówił Andrzej Duda.

Prezydent odniósł się także do kontrowersji związanych z ustawą o IPN. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT

Czwartkowe spotkanie Dudy i Riwlina było pierwszym spotkaniem na tak wysokim szczeblu od czasu uchwalenia przez Sejm pod koniec stycznia tego roku nowelizacji ustawy o IPN. Zakłada ona m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. 6 lutego prezydent Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Zmienione przepisy obowiązują od 1 marca.

Marsz Żywych

Marsze Żywych tradycyjnie organizowane są w Dniu Pamięci o Ofiarach Zagłady (Jom Ha-Szoa), który został ustanowiony w 1951 r. przez izraelski parlament. Jego termin związany jest z powstaniem w getcie warszawskim. W kalendarzu żydowskim przypada 27. dnia miesiąca Nisan. W kalendarzu gregoriańskim data jest ruchoma.

Marsz Żywych jest przedsięwzięciem edukacyjnym, pod auspicjami którego Żydzi z różnych krajów, głównie uczniowie i studenci, odwiedzają miejsca Zagłady, które Niemcy utworzyli podczas wojny na okupowanych ziemiach polskich. Poznają również historię polskich Żydów. Spotykają się m.in. z rówieśnikami i polskimi Sprawiedliwymi Wśród Narodów Świata. Trzykilometrowy przemarsz między byłymi obozami w święto Yom Ha-Szoa jest kulminacją wydarzenia.

Pierwszy Marsz odbył się w 1988 r. Uczestniczyło w nim ok. 1,5 tys. Żydów. Kolejne szły co dwa lata, a od 1996 r. rokrocznie. Najliczniejszy dotąd odbył się w 2005 r., gdy przypadała 60. rocznica wyzwolenia Auschwitz. W uroczystości uczestniczyło wówczas ponad 20 tys. osób, w tym delegacje z prawie 50 krajów. Dotychczas trasę między byłymi obozami pokonało ok. 260 tys. osób.

W Marszach uczestniczyli m.in. dwukrotnie prezydent Aleksander Kwaśniewski, prezydenci Izraela - Ezer Weizman i Mosze Kacaw, premierzy Polski - Jerzy Buzek i Marek Belka, Izraela - Ariel Szaron i Benjamin Netanjahu, a także Węgier Ferenc Gyurcsany. Uczestnikiem był też były prezydent Izraela Szymon Peres, noblista Elie Wiesel i Rafi Eitan, który dowodził akcją ujęcia Adolfa Eichmanna, zbrodniarza odpowiedzialnego za masową zagładę Żydów. W 2015 r. przesłanie do uczestników Marszu skierował papież Franciszek.

Prezydent Riwlin wziął udział w Marszu Żywych po raz drugi. Poprzednio uczestniczył w nim w 2003 roku, gdy sprawował funkcję przewodniczącego izraelskiego parlamentu Knesetu.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osoby innej narodowości.

Zobacz galerię: 12 tysięcy osób na 30. Marszu Żywych w Oświęcimiu:

Autor: kb,kk//adso / Źródło: PAP