Kurski: służby porządkowe PiS używały przemocy. "Jakieś bajki"

TVN24

Aktualizacja:
TVN24Kurski skarży się na służby PiS

- Na marszu były służby porządkowe PiS, które były dość obcesowe wobec naszych działaczy - powiedział w poniedziałek w TVN24 Jacek Kurski z Solidarnej Polski. Zasugerował, że wobec kolegów z jego partii została użyta przemoc. - Dlaczego koledzy z PiS się denerwują, po co te nerwy, po co te służby porządkowe, które używają przemocy - mówił Kurski.

Podkreślił jednak, że jego partia "nie podnosi tej sprawy". - Zostawmy to. Myśmy wywiązali się ze wszelkich zobowiązań, jakie przy współorganizacji marszu zaciągnęliśmy. Nie zawsze tak było jeśli chodzi o drugą stronę - stwierdził europoseł.

To jakieś bajki

Dawnemu koledze odpowiedział Ryszard Czarnecki z PiS. - Marsz był w sobotę, a nagle Jacka Kurskiego oświeciło w poniedziałek po południu. Zwykłe bajki. Straż obywatelska, która pełniła obowiązki utrzymania ładu i porządku w trakcie marszu, miała wyraźnie przykazane, by interweniować stanowczo i surowo tylko w jednym przypadku - gdy ktoś był pod wpływem alkoholu. Rozumiem, że Jacek Kurski nie sugeruje, żeby jakiś polityk Solidarnej Polski był pod wpływem alkoholu. Nie chce mi się wierzyć, że Jacek Kurski składa donos na kolegów - powiedział Czarnecki.

I dodał, że jego zdaniem jest to "spóźniona reakcja na dzisiejsze tytuły w prasie, że był to szach mat prezesa Kaczyńskiego".

Wspólny marsz

Podczas przemówienia na zakończenie sobotniego marszu poparcia dla Telewizji Trwam Jarosław Kaczyński zaapelował do Solidarnej Polski o pojednanie. - Zwracam się do ciebie Zbyszku, zapomnijmy o tym, co było złe, o co mamy pretensje, idźmy razem; wracajcie, to jedyna droga do zwycięstwa (...) musimy być razem, musimy zwyciężyć - mówił Kaczyński, zwracając się do Ziobry. Wskazał, że w obecnej chwili istnieje "potrzeba jedności". Na te słowa zgromadzeni zareagowali okrzykami: "Jarosław, Jarosław" i "jedność, jedność".

Chwilę później prezesowi PiS odpowiedział Zbigniew Ziobro. - Odpowiadając Jarkowi, chciałbym powiedzieć jasno - choć wiem, że już odjechał - że jesteśmy razem, że to, co było, zapomnieliśmy, że chcemy działać razem - zadeklarował Ziobro przemawiając pod Belwederem.

Źródło: tvn24