Kryzys w Samoobronie

TVN24

Aktualizacja:
TVN24Andrzej Lepper o kryzysie w Samoobronie

W Sejmie rozpoczęło się już posiedzenie klubu Samoobrony. Posłowie mają zadecydować na nim, czy wyjść z koalicji. Tymczasem na porannym zebraniu klubu pojawił się wniosek o usunięcie z partii zwolennika współpracy z PiS Ryszarda Czarneckiego.

Klub Samoobrony zebrał się w Sejmie. Jednak wbrew wcześniejszym zapowiedziom, działacze partii Leppera nie podjęli jeszcze decyzji o wyjściu z koalicji. Przełożyli głosowanie nad tą sprawą na później.

- Faktycznie w klubie trwa ostra dyskusja, dlatego nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy wychodzimy. Nie wszyscy posłowie zgadzają się na to co proponuje kierownictwo - powiedział portalowi tvn24.pl Waldemar Nowakowski. Niektórzy posłowie uważają, że partia wyjdzie z koalicji, to będzie jej polityczny koniec.

- Sprawa jest bardzo poważna, bardzo poważnie potraktowałem wszystkie głosy posłów i dlatego w tej chwili sytuacja jest otwarta - powiedział Lepper po porannym posiedzeniu klubu Samoobrony. Jak dodał, ostateczna decyzja w sprawie opuszczenia koalicji zapadnie po południu.

Tymczasem Mateusz Piskorski zapewniał na antenie TVN24, że popołudniu Samoobrona najprawdopodobniej będzie już w opozycji. - Decyzja będzie jednomyślna - uważa Piskorski. Na pytanie o rozłam w Samoobronie stanowczo odpowiada, że do niego nie dojdzie.

Zamiast głosowania pojawił się wniosek o wykluczenie z partii Ryszarda Czarneckiego. - Eurodeputowany zamieszcza w swoim blogu sensacyjne wiadomości. Nie wiemy skąd je bierze. Często są one rozbieżne ze stanowiskiem partii - mówi Piskorski.

- To jakieś nieporozumienie. Jeśli przeciwnikiem jest Czarnecki a nie liberałowie, to współczuję. Ja uważam, że Samoobrona powinna zostać w koalicji. Posłowie czują, że nie ma alternatywy - komentował na gorąco na antenie TVN24 Czarnecki.

- Nie przeprowadzam zamachu stanu, chcę tylko, żeby Samoobrona została w koalicji - mówi Ryszard Czarnecki
TVN24

Po odwołaniu lidera Samoobrony ze stanowiska wicepremiera i ministra rolnictwa, Czarnecki apelował o to, by klub nie wychodził z koalicji. Rano powiedział na antenie TVN24, że dziś zapewne klub zdecyduje się opuścić koalicję. - Ale jutro głowy ochłoną i będzie można wrócić do rozmów - uważa Czarnecki.

Przypomina, że Andrzej Lepper już raz był zdymisjonowany. - I wrócił. Nigdy nie należy mówić nigdy. Jak tylko wicepremier Lepper oczyści się z zarzutów będzie mógł ponownie objąć swoje stanowisko - powiedział TVN24 Czarnecki.

Europoseł twierdzi, że otrzymuje dużo sms-ów i telefonów od posłów Samoobrony, którzy podobnie jak on są przeciwni opuszczaniu przez partię koalicji. Czarnecki zapowiedział, że jest gotów być negocjatorem warunków pozostania Samoobrony w koalicji. Zapewnił także, że dalej będzie głosił poglądy o konieczności pozostania Samoobrony w koalicji z PiS. - Nikt mnie nie zaknebluje, nie zamknie mi ust. Optymalna dla Polski koalicja, to PiS z Samoobroną - ocenił Czarnecki. Zadeklarował, że sam z partii nie wystąpi. - To nie jest koniec Czarneckiego w partii, dalej będą walczył, aby Samoobrona była w sojuszu z PiS - oświadczył.

Jego zdaniem, Samoobrona nie podjęła decyzji w sprawie opuszczenia koalicji, ponieważ w partii jest wielu "niezdecydowanych i przeciwników" takiego kroku. - Wiem, że liderzy Samoobrony chcą przekonać do swoich poglądów tych niezdecydowanych - zaznaczył.

- Możemy postanowić tylko jedno. Wyjście z koalicji jest przesądzone - uważa za to wiceszef Samoobrony Janusz Maksymiuk, który liczy jednocześnie na konstruktywne propozycje premiera.

Janusz Maksymiuk: Klub może postanowić tylko jedno. Wyjście z koalicji jest przesądzone
TVN24

Zdaniem Maksymiuka, teraz ruch jest po stronie premiera. Jak dodał, nad konstruktywną propozycją Samoobrona może się zastanowić. Jest przekonany, że PiS nie będzie kusić posłów Samoobrony, a jeśli ktoś będzie chciał odejść z partii, to będzie jego indywidualna decyzja. Poseł Samoobrony zapewnił, że jego partia nadal będzie popierać rozwiązania autorstwa Samoobrony zawarte w umowie koalicyjnej, gdyby PiS chciał takie forsować.

Szef Samoobrony Andrzej Lepper nie chciał we wtorek rozmawiać z dziennikarzami.

- Bez wątpienia wychodzimy z koalicji - powiedział z kolei p.o. szef klubu Samoobrony Krzysztof Sikora.

Premier Jarosław Kaczyński, przedstawiając przyczyny odwołania w poniedziałek z funkcji wicepremiera i ministra rolnictwa w związku z działaniami CBA wicepremiera Leppera z rządu, wyjaśnił, że chodzi o "bardzo dużą łapówkę liczoną w milionach złotych". Sam Lepper mówił w "Kropce nad i" w TVN24, że sprawa dotyczy przekwalifikowania 35-hektarowej działki w gminie Mrągowo. - To chodzi o ziemię, 35 hektarów. Miało być za to trzy miliony złotych łapówki, był założony podsłuch i obserwacja. Ja miałem założony i chyba mam nadal założony podsłuch - powiedział Lepper. - Podobno chodzi o to, że niejaki Piotr R. i pan "na K." (...) powiedzieli komuś, że mają takie układy w ministerstwie rolnictwa, że mogą załatwić przekwalifikowanie ziemi - mówił lider Samoobrony.

mpj

Źródło: tvn24