"Zwykłe kłamstwo" Kaczyńskiego, "błąd taktyczny" Trzaskowskiego

O deklaracji LGBT dyskutowali goście "Kawy na ławę"
Jaki: wstydem i hańbą dla Warszawy jest to, że przeznacza się duże środki, żeby lepiej się żyło organizacjom LGBT
Źródło: tvn24

Mówienie o tym, że będzie jakaś seksualizacja dzieci w wieku czterech lat jest absurdem. Nie ma żadnego takiego dokumentu - mówił w "Kawie na ławę" w TVN24 Sławomir Neumann, komentując deklarację LGBT podpisaną przez Rafała Trzaskowskiego. - Wstydem i hańbą dla Warszawy jest to, że nagle przeznacza się duże środki na to, żeby lepiej się żyło organizacjom LGBT - komentował Patryk Jaki. Zdaniem Krzysztofa Hetmana z PSL, prezydent Warszawy, podpisując dokument, "dał całą amunicję obozowi rządzącemu".

W połowie lutego prezydent stolicy Rafał Trzaskowski podpisał dokument "Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+" - tzw. deklarację LGBT.

Podczas sobotniej konwencji PiS w Jasionce pod Rzeszowem prezes partii Jarosław Kaczyński powiedział, że przeciwnicy polityczni PiS "atakują naszą politykę społeczną i co gorsza atakują rodziny, atakują nawet dzieci". Mówił, że w niektórych miejscach w Polsce ma być zastosowana, a w niektórych miejscach już właściwie jest stosowana "pewna specyficzna socjotechnika".

- Trudno to nazwać wychowaniem. To nie jest wychowanie, to jest właśnie socjotechnika mająca zmienić człowieka. Co jest w jej centrum? Otóż w jej centrum jest bardzo wczesna seksualizacja dzieci. To jest nie do uwierzenia. Ja sam póki nie przeczytałem, nie mogłem w to uwierzyć, ale to ma się zacząć w okresie 0-4, czyli od urodzenia do czwartego roku życia - powiedział prezes PiS.

"Zwykłe kłamstwo" Kaczyńskiego

- Deklaracja LGBT to deklaracja równości, o równości ludzi i tolerancji - powiedział w niedzielę w "Kawie na ławę" szef klubu PO-KO, Sławomir Neumann.

Jego zdaniem, to, co mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Jasionce to "zwykłe kłamstwo". - Ja jestem zdziwiony, a czasami nawet przerażony tą lekkością kłamania, jaką ma prezes Kaczyński, czy inni ważni politycy Prawa i Sprawiedliwości. Mówienie o tym, że będzie jakaś seksualizacja dzieci w wieku czterech lat jest absurdem. Nie ma żadnego takiego dokumentu - podkreślił.

- W Polsce dzisiaj w podstawie programowej w szkole od czwartej klasy jest wychowanie do życia w rodzinie. To nie jest 4-letnia dziecko. Mówienie takich głupot jest czymś nieprawdopodobnym - dodał.

Neumann: Kaczyński próbuje szczuć na gejów i lesbijki

Jak stwierdził Neumann, "to jest kolejny dowód na to, że Jarosław Kaczyński próbuje w czasie kampanii europejskiej uciec od trudnych dla siebie tematów, czyli Europy i Polski w Europie". - Najpierw próbował uciekać w obietnice socjalne. Kiedy to się nie sprawdziło, to próbuje dzisiaj szczuć na gejów, na lesbijki i pokazywać ich jako wrogów narodu - ocenił.

- Okazało się, że złożone obietnice socjalne nie dały wam efektu sondażowego, więc szukacie innych propozycji, żeby uciec od dyskusji o tym, co robicie - mówił, zwracając się do polityków prawicy.

Sławomir Neumann podkreślał, że "w systemie edukacji nie ma ani w przedszkolu, ani w żłobku żadnych lekcji o seksualności" i ich "nie będzie". - Dopiero w czwartej klasie szkoły podstawowej - zaznaczył.

Hetman: błąd taktyczny Trzaskowskiego

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego w Lubelskiem, europoseł Krzysztof Hetman, pytany, czy widzi problem w deklaracji LGBT+, odparł, że tak.

- Ja rozumiem doskonale, że trzeba o tych sprawach dyskutować, że to jest sprawa bardzo ważna dla wielu środowisk, ale jest to wyraźnie temat zastępczy w tej kampanii (do Parlamentu Europejskiego - red.), która już się rozpoczęła - ocenił.

Zaznaczył, że Rafał Trzaskowski obiecał to w swojej kampanii wyborczej, więc realizuje program. - Ale jednocześnie robiąc to w tej chwili, dał całą amunicję dzisiejszemu obozowi rządzącemu, żeby całkowicie przykryć ważne tematy dla Polski w zbliżających się wyborach do europarlamentu - powiedział.

Jego zdaniem, "z punktu widzenia całej dyskusji, która jest w Polsce, był to błąd polityczny, taktyczny".

- Zamiast dzisiaj dyskutować o tym, w jaki sposób odbudowywać silną pozycję Polski w Unii, niestety, taka jest prawda, Rafał Trzaskowski, myślę że całkowicie nieświadomie, dał argumenty obozowi rządzącemu do okładania dzisiaj opozycji tą sprawą (deklaracji LGBT+ - red.), która tak naprawdę na gruncie prawa polskiego jest nie do zastosowania dzisiaj w polskiej szkole - stwierdził Hetman.

Hetman: Rafał Trzaskowski podpisując deklarację LGBT w tej chwili dał całą amunicję dzisiejszemu obozowi rządzącemu

Hetman: Rafał Trzaskowski podpisując deklarację LGBT w tej chwili dał całą amunicję dzisiejszemu obozowi rządzącemu

Jaki: wstyd i hańba dla Warszawy

- Wstydem i hańbą dla Warszawy jest to, że (...) - zamiast realizować swoje obietnice programowe, które pamiętam, jakie były składane, dotyczące poprawy jakości życia mieszkańców Warszawy, je się odrzuca - a nagle się przeznacza jakieś dodatkowe duże środki na to, żeby lepiej się żyło organizacjom LGBT, kosztem jeszcze granicy wolności, której nie wolno przekraczać - ocenił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Na uwagę, że karta LGBT+ była jedną z obietnic Rafała Trzaskowskiego, odparł: - Rafał Trzaskowski jednocześnie składał deklaracje w rozmowach ze mną, ale również publicznie, że nie będzie wprowadzania ideologii w warszawskim samorządzie. Tej obietnicy widać, że nie dotrzymał.

- Czym innym jest tolerancja, a czym innym jest afirmacja. Moim zdaniem prezes Kaczyński bardzo trafnie to podkreślił. To, co w tej chwili próbuje robić Platforma w Warszawie, czy co robi Platforma w Warszawie, to sprawy bardzo dobrze znane z zachodnich państw europejskich, ale również próbowane w Polsce - dodał.

- Do dzieci wprowadza się próbę relatywizacji płci. Polega to na tym, że chłopców przebierano za dziewczynki, a dziewczynki za chłopców, pokazując, że płeć możecie sobie wybrać. To już robiono w Polsce, a na Zachodzie to jest niestety standard. Ja na coś takiego się nie zgadzam. Jest to przekroczenie granicy, której nie wolno przekraczać konstytucyjnie - mówił.

Jak dodał, w deklaracji LGBT "jest jeszcze jedna rzecz absolutnie skandaliczna i niezgodna z konstytucją, mówiąca o tym, że będą w pewien sposób preferowani przedsiębiorcy, którzy będą popierali ten katalog wartości". - A co z resztą przedsiębiorców? Uważam, że przedsiębiorca, który wyznaje świat wartości katolickich, nie może być dyskryminowany - stwierdził.

Patryk Jaki uznał, że w karcie jest również mowa o "sankcjach dla ludzi, którzy nie będą jej przestrzegali". - Nam zależy na tym, aby nie terroryzować polskich rodzin, które wychowują dzieci w duchu wartości katolickich, chrześcijańskich - mówił.

- Jakie tam są sankcje? Co pan mówi? Tolerancja. Nauczcie się tego - wtrącił Sławomir Neumann.

Kukiz: to nie jest sprawa dla samorządów

Z kolei zdaniem Pawła Kukiza, deklaracja LGBT "to nie jest sprawa dla samorządów". - To rodzice powinni decydować o jakimś programie nauczania szczególnie w tak drażliwych kwestiach - powiedział.

- Dziecko powinno mieć mamusię i powinno mieć tatusia, a potem ta seksualność przychodzi sama, ona nie może być w jakikolwiek sposób nakierowywana - ocenił.

Powiedział, że jako prezydent Warszawy zająłby się pomocą osobom bezdomnym "i na przykład bezpłatną komunikacją dla ludzi o wszystkich orientacjach seksualnych".

Dolniak: edukacja to podstawa, ale musi być dostosowana do wieku

Z kolei Barbara Dolniak z Nowoczesnej podkreśliła, że "edukacja to podstawa, ale musi być dostosowana do wieku". - Im więcej wiemy, tym jesteśmy bardziej otwarci na drugiego człowieka, tym bardziej jesteśmy tolerancyjni - powiedziała.

- Jeżeli nie będziemy o tym mówić, nie będziemy realizować edukacji, to dziecko się i tak dowie, tylko dowie się w takiej formule, która niekoniecznie właściwie wykształci obraz życia seksualnego, takiego jakbyśmy chcieli jako rodzice, czy w ogóle jako ludzie dorośli patrzący na ludzi młodych - komentowała.

- Uciekanie od tego tematu w konsekwencji rodzi to, że nasze dzieci dowiadują się o wielu rzeczach na podwórku, niekoniecznie we właściwym stylu i we właściwy sposób - oceniła.

Dera: okazuje się, że jest priorytetem dla Warszawy jest karta LGBT

Prezydencki minister Andrzej Dera powiedział, że "wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego nie wzięła się z powietrza, tylko to jest reakcja na to, co dzieje się w Warszawie i co zostało podpisane".

- Samorząd, jak chce wspierać i afirmować dane środowiska, to robi programy, tak zwane karty. Kartę seniora - samorząd wspierał seniorów, kartę wielkiej rodziny "plus trzy" - wspierał rodziny wielodzietne. Czyli wspiera środowiska, które funkcjonują w naszym społeczeństwie. I co się okazuje, że jest priorytetem dla Warszawy? Karta LGBT, czyli samorząd wspiera konkretnie to środowisko - powiedział.

Autor: KB/adso / Źródło: tvn24

Czytaj także: