Fragmenty polskiego drona znalezione na plaży w Karwi

Żołnierze w miejscu znalezienia na plaży w Karwi fragmentów drona
Karwia. To fragmenty polskiego drona. "To nie była jakaś rosyjska prowokacja"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Andrzej Jackowski/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Fragmenty obiektu latającego znalezione na plaży w Karwi to był polski dron, zestrzelony podczas ćwiczeń na poligonie. Po kilku tygodniach morze wyrzuciło szczątki - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zostały one już zabrane z plaży.

Służby znalazły "fragmenty bezzałogowego statku powietrznego" na plaży w Karwi we wtorek, 13 października wieczorem. Pierwszą informację na ten temat otrzymaliśmy na Kontakt24.

Szef MON poinformował, że maszynę zestrzelono podczas ćwiczeń z użyciem polskich dronów i systemów antydronowych, które odbyły się na nadmorskim poligonie w Ustce kilka tygodniu temu.

Fragmenty drona znalezionego na plaży
Fragmenty drona znalezionego na plaży
Źródło zdjęcia: Andrzej Jackowski/PAP

Jak wskazał, chodziło o prace Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, który pracuje nad rozwijaniem technologii dronowych i antydronowych. Podziękował żołnierzom i inżynierom za ich pracę i podkreślił znaczenie, jakie systemy bezzałogowe i sposoby ich zwalczania mają dla Wojska Polskiego i bezpieczeństwa kraju. 

Żołnierze w miejscu znalezienia na plaży w Karwi fragmentów drona
Żołnierze w miejscu znalezienia na plaży w Karwi fragmentów drona
Źródło zdjęcia: Andrzej Jackowski/PAP

- Uspokajam, to nie była jakaś rosyjska prowokacja, tylko efekt ćwiczeń na poligonie w Ustce - podkreślił wicepremier podczas wystąpienia w Nowym Glinniku.

W środę po południu fragmenty drona zostały zabrane z plaży.

Znalezione elementy zostały zabezpieczone
Znalezione elementy zostały zabezpieczone
Źródło zdjęcia: Andrzej Jackowski/PAP

Żandarmeria Wojskowa: wyznaczono strefę bezpieczeństwa

Służby na miejscu znalezionego bezzałogowego statku powietrznego w Karwi
Służby na miejscu znalezionego bezzałogowego statku powietrznego w Karwi
Źródło zdjęcia: TVN24

Przypomnijmy: we wtorek, 13 października wieczorem na plaży w Karwi w woj. pomorskim spacerowicz zauważył obsypane piachem szczątki obiektu latającego. Zgłoszenie o natrafieniu na obiekt przypominający drona wpłynęło do służb około godz. 18.30. Jak poinformował oficer prasowy KPP w Pucku aspirant Agnieszka Selewska, dyżurny otrzymał informację za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren, powiadomili prokuraturę i właściwe służby.

Żandarmeria Wojskowa: nie wiadomo jak duży był ten statek powietrzny i co zawierał
Źródło: TVN24

W rozmowie telefonicznej koło godz. 8 rano z dziennikarką TVN24 ppłk Dariusz Rozkosz potwierdził, że wykluczono zagrożenie radiologiczne i chemiczne, a także zagrożenie związane z materiałami wybuchowymi. Aktualnie trwają badania próbek pod kątem zagrożenia biologicznego. Służby czekają na ich zakończenie, aby potwierdzić, czy obiekt nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. - Na miejscu pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora oraz inne służby. Badania rozpoczęły się poprzedniego dnia o godz. 18, ale na ten moment nie wiadomo, kiedy zakończą się czynności - tłumaczył ppłk Rozkosz.

Karwia, województwo pomorskie
Karwia, województwo pomorskie
Źródło zdjęcia: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: