18. dzień poszukiwań Grzegorza Borysa. Służby nadal działają na mokradłach

TVN24 Clean_20231105102201(12412)_aac
17. dzień poszukiwań Grzegorza Borysa, przeszukują specyficzny teren
Źródło: TVN24

Poniedziałek to osiemnasty dzień poszukiwań Grzegorza Borysa podejrzanego o zamordowanie syna. Od piątku służby skupiają uwagę na niewielkim, około dwuhektarowym obszarze wokół zbiornika wodnego Lepusz w Gdyni. To rejon w pobliżu osiedla, na którym doszło do makabrycznej zbrodni.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

W osiemnastym dniu obławy na Grzegorza Borysa służby ponownie pojawiły się przy zbiorniku wodnym Lepusz w Gdyni. W piątek zawężono akcję tylko do tego rejonu. Obszar, na którym działają ekipy poszukiwawcze, jest częścią Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. To tam urwał się ślad za mężczyzną podejrzanym o zamordowanie sześcioletniego syna.

W poniedziałek rano sierżant sztabowy Piotr Pawłowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku potwierdził, że działania służb skupiają się cały czas na poszukiwaniach wokół zbiornika wodnego Lepusz w Gdyni.

- O piątku policjanci koncentrują swoje zadania na zawężonym do dwóch hektarów terenie wokół zbiornika wodnego - podał policjant.

"Teren został wygrodzony i zabezpieczony przez służby"

Jak przekazała w piątek w komunikacie prasowym Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku, "policjanci i żandarmi wojskowi zakładają, że w tym miejscu może znajdować się poszukiwany Grzegorz Borys". Decyzję o zawężeniu poszukiwań gdańska policja argumentuje tym, że "wynika ona z konkretnych informacji i zabezpieczonych śladów, które policjanci i żandarmi zdobyli i zabezpieczyli w wyniku dotychczasowej pracy nad tą sprawą".

Służby poszukują Grzegorza Borysa na mokradłach w pobliżu jego domu
Służby poszukują Grzegorza Borysa na mokradłach w pobliżu jego domu
Źródło: GoogleMaps

"Przeszukiwany teren jest skrajnie trudny i niebezpieczny, obfituje w mokradła, grzęzawiska i trudno dostępne miejsca. Mimo sprawdzenia zbiornika przez nurków wojskowych oraz strażaków nurków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego Gdańsk nie zdołano dotrzeć do wszystkich części tego terenu, z tego powodu do jego przeszukiwania będzie wykorzystywany specjalistyczny sprzęt. Aby dokładnie i bezpiecznie przeszukać ten teren, trwają konsultacje z ekspertami m.in. z zakresu hydrologii" - czytamy dalej w komunikacie.

Policja poinformowała również, że "teren został wygrodzony i zabezpieczony przez służby". Apeluje do mieszkańców o niewchodzenie tam oraz stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.

Poszukiwania Grzegorza Borysa zawężone do okolic zbiornika Lepusz
Poszukiwania Grzegorza Borysa zawężone do okolic zbiornika Lepusz
Źródło: Google Maps

Czytaj też: Służby zawężają obszar poszukiwań Grzegorza Borysa. "Nie wykluczamy, że nie żyje"

"Nie wykluczamy, że Grzegorz Borys nie żyje"

Według policji prawdopodobną hipotezą jest ta mówiąca o śmierci Borysa.

Komisarz Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku powiedziała w rozmowie z TVN24 w piątek, że "na tę chwilę nic nie wskazuje na to, aby Grzegorz Borys opuścił teren leśny".

- Nie wskazują również na to inne zabezpieczone ślady. Nie wykluczamy, że Grzegorz Borys nie żyje - poinformowała policjantka.

Czytaj też: Wypadek podczas poszukiwań Grzegorza Borysa, nurek zmarł w szpitalu

Policja i Żandarmeria Wojskowa o ewentualnych motywach Grzegorza Borysa
Policja i Żandarmeria Wojskowa o ewentualnych motywach Grzegorza Borysa
Źródło: TVN24

Poszukiwania Grzegorza Borysa trwają blisko dwa tygodnie

Jak dotąd służby przeszukały kilkukrotnie blisko 8 tysięcy hektarów terenu leśnego. W działaniach bierze udział blisko tysiąc funkcjonariuszy.

- Pomimo tragedii, która wydarzyła się w minioną środę, czyli śmierci płetwonurka ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego "Gdańsk", nie przerywamy poszukiwań Grzegorza Borysa - powiedziała w ubiegły czwartek rzeczniczka prasowa pomorskiej policji kom. Karina Kamińska.

Czytaj też: Twierdził, że widział Grzegorza Borysa. 19-latek usłyszał zarzuty utrudniania śledztwa i został objęty dozorem

Zabójstwo sześciolatka w Gdyni

Policja otrzymała informację o zabójstwie sześciolatka przy ul. Górniczej w Gdyni w piątek, 20 października około godz. 10. Po godz. 13 Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku opublikowała wizerunek oraz dane poszukiwanego w tej sprawie ojca chłopca - 44-letniego Grzegorza Borysa, żołnierza Marynarki Wojennej. Wtedy rozpoczęła się obława, która jak dotąd się nie zakończyła.

Jak dotąd nie ustalono motywów, jakimi mógł kierować się Borys. Jeden z nich dotyczy zemsty na małżonce.

Przez dwa tygodnie w codziennych alertach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ponawiane były apele o niewchodzenie do lasu. 

Policja przypomina także o skrzynce przeznaczonej na wszelkiego rodzaju informacje dotyczące poszukiwanego Grzegorza Borysa: gdynia.poszukiwania@gd.policja.gov.pl. Jak informują funkcjonariusze, każda informacja jest sprawdzana. Tylko celowe wprowadzenie w błąd policji jest przestępstwem.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: