Strzelanina w Dallas

Strzelanina w Dallas

We wtorkowych uroczystościach żałobnych ku czci pięciu policjantów zastrzelonych w Dallas w ub. piątek wzięli udział prezydent Barack Obama i b. prezydent George W. Bush. Obama zaapelował o szacunek dla policji. Przyznał, że USA wciąż nie uwolniły się od rasizmu.

Do przetaczającej się przez USA dyskusji o dostępie do broni włączył się w poniedziałkowy wieczór szef policji w Dallas, gdzie w czwartek 7 lipca snajper zabił pięciu policjantów, a dziewięć innych osób ranił. David Brown przyznał, że policjanci "nie wiedzą, kto jest dobry, a kto zły" i dlatego podejrzewali, że zostali wtedy zaatakowani przez wielu ludzi.

Trzy osoby zginęły w wyniku strzelaniny, do której doszło w poniedziałek w sądzie w miasteczku St. Joseph, w hrabstwie Berrien, na południowym zachodzie stanu Michigan - poinformował szeryf hrabstwa Paul Bailey. Ranny został jego zastępca. Wśród zabitych jest napastnik.

Elegancko ubrana, czarnoskóra kobieta stoi na środku drogi w niemym, spokojnym proteście. Podbiega do niej dwóch policjantów z oddziałów skierowanych do tłumienia zamieszek. Zaraz ją zatrzymają. To zdjęcie z Baton Rogue w Luizjanie prawdopodobnie stanie się symbolem ostatnich tygodni w USA. Za oceanem piszą o nim właściwie wszystkie najważniejsze media.

Snajper, który w czwartek wieczorem zastrzelił pięciu oficerów policji, planował większe ataki - ujawnił w niedzielę David Brown, szef policji w Dallas. Dodał, że trwające śledztwo ma wyjaśnić m.in. co oznaczają litery, które napastnik napisał na ścianie własną krwią tuż przed śmiercią.

Prezydent Barack Obama postanowił skrócić swoją europejską podróż o jeden dzień, aby na początku tygodnia odwiedzić Dallas, gdzie doszło do zastrzelenia pięciu policjantów – poinformował Biały Dom. Obama wyleci do USA w niedzielę. Nie odwiedzi Sewilli w Hiszpanii.

W Dallas doszło do skoordynowanego ataku na policjantów, w czasie którego co najmniej jeden napastnik zabił pięciu oficerów, a dziewięć osób ranił - podały władze w piątek. Trzy podejrzane osoby zostały zatrzymane, a snajper został zabity. Wcześniej powiedział policjantom, że chciał zabijać białych oficerów.