Prezydent proponuje polską tarczę antyrakietową

Prezydent proponuje polską tarczę antyrakietową

Polska szuka części do tarczy. Nasi oficerowie daleko na północy sprawdzali, jak działa norweski system obrony powietrznej. W tym kraju kupiliśmy już zresztą supernowoczesne pociski niszczące okręty. Teraz patrzymy w górę.

Podpisanie przez patriarchę Cyryla I i przewodniczącego Episkopatu Polski przesłania obu Kościołów wzywającego do pojednania i dialogu to kolejne wydarzenie świadczące o poprawie stosunków polsko-rosyjskich - uważa Bronisław Komorowski. - To nie jest sztuka przyjaźnić się i współpracować jak nie ma żadnych problemów i nie ma sprzecznych interesów - powiedział prezydent w programie Macieja Wierzyńskiego "Horyzont".

Bronisław Komorowski mówi: sami brońmy naszego nieba. I choć – wyjątkowo – polska scena polityczna jest w tej sprawie zjednoczona, to nie jest to takie proste. Chodzi o pieniądze, ale i technologie. Bez sojuszników więc ani rusz. Zresztą sama "polska tarcza antyrakietowa" miałaby być uzupełnieniem tarczy NATO. Choć są i takie komentarze – zwłaszcza w Rosji – że ruch Komorowskiego to wotum nieufności dla antyrakietowej współpracy z USA.

- Obrona przeciwrakietowa to jeden z priorytetów rozwoju sił zbrojnych - powiedział w programie w TVN24 Stanisław Koziej. Jak dodał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ma być ona zbudowana z pieniędzy pochodzących z budżetu MON w ciągu 10 lat. Jak przekonywał, budowa systemu jest konieczna, bo rakiety stanowią obecnie największe zagrożenie dla polskiej obronności.