Pożar w parku przemysłowym. Słup dymu widoczny z daleka

Pożar hali na terenie parku przemysłowego w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Pożar hali w parku przemysłowym w Łozienicy (woj. zachodniopomorskie)
Źródło wideo: OSP Rurzyca
Źródło zdj. gł.: OSP Rurzyca
Groźnie wyglądający pożar wybuchł na terenie Goleniowskiego Parku Przemysłowego w województwie zachodniopomorskim. Ogień strawił halę wypełnioną drewnianymi trocinami. Przyczyny pożaru wyjaśniają biegli.

Zgłoszenie o płonącej hali strażacy odebrali w środę wieczorem. Słup dymu widoczny był z odległości wielu kilometrów.

Pożar hali na terenie parku przemysłowego w Łozienicy w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Pożar hali na terenie parku przemysłowego w Łozienicy w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Źródło zdjęcia: OSP Rurzyca

- Zgłoszenie dostaliśmy około godziny 19.30. Pożar wybuchł w hali o powierzchni około 180 metrów kwadratowych, na terenie obiektów przemysłowych. Akcja była trudna, bo budynek miał konstrukcję blaszano-drewnianą i istniało ryzyko zawalenia się dachu na strażaków - powiedział nam Tomasz Dworecki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Goleniowie.

Pożar hali w Łozienicy w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Pożar hali w Łozienicy w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Źródło zdjęcia: OSP Rurzyca

Pożarowi towarzyszyło duże zadymienie.

Pożar hali na terenie parku przemysłowego w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Pożar hali na terenie parku przemysłowego w gminie Goleniów (woj. zachodniopomorskie)
Źródło zdjęcia: OSP Rurzyca

- Gęsty dym był efektem spalania drewnianych trocin, którymi była wypełniona hala. To był materiał wykorzystywany w tym zakładzie do produkcji - dodaje Tomasz Dworecki.

Strażacy zakończyli akcję gaśniczą po sześciu godzinach. W akcji brało udział siedem zastępów ratowniczo-gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej z Goleniowa i Ochotniczych Straży Pożarnych z Lubczyny i Rurzycy. Nikt nie ucierpiał. Pozostałe budynki na terenie parku przemysłowego nie zostały uszkodzone. Przyczyny pożaru wyjaśniają biegli.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: