Zabił się pistoletem - rekwizytem

Wystrzał pistoletu rekwizytu spowodował śmierć nastolatka
Wystrzał pistoletu rekwizytu spowodował śmierć nastolatka
Źródło zdj. gł.: sxc.hu
Tragedia na scenie. Siedemnastoletni uczeń zmarł od postrzału pistoletu rekwizytu, który wypalił na chwilę przed premierą szkolnego przedstawienia. Dramat rozegrał się w szkole Desert Hills w St. George w stanie Utah.

Policja podała, że w pistolecie-atrapie nie było kuli. Tym bardziej całe zajście wydaje się nieprawdopodobne. Jednak specjaliści przyznają, że możliwe jest śmiertelne ranienie się pistoletem-gadżetem. Funkcjonariusze podejrzewają, że chłopak zmarł prawdopodobnie od uszkodzenia głowy spowodowanego przez siłę wystrzał pistoletu. - Powietrze znajdujące się w pistolecie miało podobną siłę rażenia jak nabój - powiedział komendant policji w St. George Bruce Graham.

Jak do tego doszło?

Trwały ostatnie przygotowania do sobotniego przedstawienia w szkole Desert Hills. Większość osób biorących udział w przedstawieniu była już na scenie, gdzie trwały ostatnie próby. Uczeń, który się ranił, był sam w pomieszczeniu akustyków. W pewnym momencie rozległ się huk. Młodzi aktorzy zareagowali natychmiast. Gdy znaleźli nieprzytomnego chłopaka wezwali wezwali policję. Funkcjonariusze zabrali go do pobliskiego szpitala. Lekarze nie potrafili jednak udzielić pomocy rannemu i postanowili przewieźć go do większego szpitala w Las Vegas. W trakcie przygotowań do transportu chłopiec zmarł.

Dokładne okoliczności wypadku nie są jednak znane i będą zbadane przez zespół detektywów.

W opinii eksperta

Zapytaliśmy fachowca, jednego z najbardziej doświadczonych i utytułowanych polskich kaskaderów filmowych o opinię. Zbigniew Modej ocenił w rozmowie z tvn24.pl, że wersja przedstawiona przez amerykańską policję jest jak najbardziej prawdopodobna. - Ciśnienie, jakie wytwarza się na wylocie lufy podczas wystrzału może spowodować pęknięcie naczyń w mózgu, co z kolei może doprowadzić do śmierci - podkreślił kaskader.

Zapytany o ryzyko używania rekwizytów w przedstawieniach teatralnych, czy produkcjach filmowych, prowadzący szkołę kaskaderów Modej przyznał, że zawsze takie istnieje. Podkreślił jednocześnie, że "jeżeli realizowana jest scena, w której przystawiany jest do głowy pistolet zawsze powinna ona być starannie przygotowana, by zapobiegać jakimkolwiek uszkodzeniom ciała w chwili wystrzału".

Źródło: foxnews.com

Czytaj także: