- Wszystko zostało już przeanalizowane. Dla samej wschodniej flanki mamy cztery tysiące stron planów. Obejmują one wszystko, od drobnego kryzysu czy prowokacji na naszym terytorium, aż po uruchomienie Artykułu 5 - powiedział przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, admirał Giuseppe Cavo Dragone.
Jak zapewnił, w przypadku eskalacji ze strony Rosji "Sojusz jest gotowy" - Gotowa jest struktura, żołnierze, systemy i uzbrojenie - wymieniał, dodając, że NATO kontynuuje prace nad zwiększeniem tych sił "zarówno pod względem liczebności, jak i zaawansowania technicznego".
Dragone zadeklarował też, że "w razie ataku wiemy co robić". - Mogę was zapewnić, że dziś agresor miałby znacznie więcej do stracenia niż do zyskania - podkreślił.
Słowa te padły w kontekście coraz częstszych ostrzeżeń europejskich przywódców dotyczących możliwej rosyjskiej eskalacji działań w Europie - zauważył portal Politico. W czwartek premier Donald Tusk ostrzegł, że w ciągu "najbliższych kilku miesięcy" Rosja może wystrzelić drony lub pociski w kierunku państw wschodniej flanki NATO w ramach prowokacji mającej na celu sprawdzenie Sojuszu. O tym samym zagrożeniu mówili później przywódcy Francji i Holandii.
Spotkanie dowódców państw NATO w Kopenhadze
Admirał Dragone wypowiadał się podczas odbywającej się w Kopenhadze Konferencji Komitetu Wojskowego NATO, której sam przewodniczy. Konferencja gromadzi szefów obrony 32 państw Sojuszu i jest jednym z najważniejszych cyklicznych spotkań najwyższych władz wojskowych tego gremium.
Polskę reprezentował szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesława Kukuła. Podczas spotkania rozmawiał między innymi z Naczelnym Dowódcą Sił Sojuszniczych NATO w Europie generałem Alexusem G. Grynkewichem.