Rosyjskie wojsko ponownie ostrzelało miasto Krzywy Róg w centralnej części Ukrainy. W wyniku uderzenia zapalił się dom. Wcześniej rakieta trafiła w restaurację w dzielnicy mieszkalnej. Obok miejsca uderzenia znajdował się plac zabaw. Co najmniej 19 osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych. W ataku życie straciło co najmniej dziewięcioro dzieci.
Rosjanie trafili w popularną restaurację na osiedlu mieszkalnym - poinformował szef Rady Obrony Miasta Ołeksandr Wiłkuł. Dodał, że atak rakietowy przeprowadzono o godzinie 18.56 czasu lokalnego (17.56 w Polsce).
"Przeklęci Moskale uderzyli rakietą balistyczną w centrum dzielnicy mieszkalnej. Dotychczas zginęło 12 osób, a ponad 50 zostało rannych" - napisał na portalach społecznościowych. Następnie Wikuł poinformował, że liczba zabitych wzrosła. "Niestety, jest już 14 zabitych, wśród nich pięcioro dzieci. Obok miejsca trafienia był plac zabaw" - przekazał w Telegramie.
O kolejnych ofiarach śmiertelnych poinformowała ambasador USA na Ukrainie Bridget Brink. "Z przerażeniem dowiedzieliśmy się, że pocisk balistyczny spadł dziś wieczorem w pobliżu placu zabaw i restauracji w Krzywym Rogu. Ponad 50 osób zostało rannych, 16 zginęło, w tym 6 dzieci. Dlatego wojna musi się skończyć" - napisała ambasador Brink w mediach społecznościowych.
Późnym wieczorem w piątek rosyjska armia ponownie zaatakowała z powietrza Krzywy Róg. W wyniku ataku drona zapalił się dom mieszkalny - poinformował portal "Ukraińska Prawda", cytując szefa władz wojskowych obwodu dniepropietrowskiego Serhija Łysaka.
Agencja Reutera w nocy podsumowała, że w wyniku działań Rosjan w Krzym Rogu zginęło co najmniej 19 osób, w tym co najmniej dziewięcioro dzieci.
"Każdego dnia giną ludzie"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski - który pochodzi z Krzywego Rogu - napisał na Facebooku o sześciorgu dzieciach, które zginęły. "Rosyjski pocisk spadł na zwykłe miasto, bezpośrednio uderzając w ulicę i osiedle mieszkalne. Wstępne raporty wskazują, że był to rakietowy atak balistyczny. Na ten moment potwierdzono 14 ofiar, w tym sześcioro dzieci. Moje kondolencje dla ich rodzin i najbliższych" - napisał.
"Każdego dnia rosyjskie ataki. Każdego dnia giną ludzie. Jest tylko jeden powód, dla którego to wszystko trwa: Rosja nie chce zawieszenia broni i my to widzimy. Cały świat to widzi. Każdy pocisk, każdy atak dronów dowodzi, że Rosja chce tylko wojny. I tylko od presji świata na Rosję, od wszystkich wysiłków na rzecz wzmocnienia Ukrainy, naszej obrony powietrznej, naszych sił - tylko od tego zależy, kiedy wojna się zakończy" - dodał. "Ameryka, Europa i wszyscy inni na świecie są w stanie zmusić Rosję do porzucenia terroru i wojny. I to trzeba zapewnić: potrzebujemy pokoju" - podkreślił Zełenski.
Regularne ataki na Krzywy Róg
To kolejne w tygodniu rosyjskie ataki na to miasto. Wskutek ostrzału Krzywego Rogu w środę zginęły cztery osoby i 14 zostało rannych.
Tego samego dnia rosyjskie pociski spadły również na Charków na północnym wschodzie kraju. Rannych zostało wówczas pięć osób.
Autorka/Autor: sz/ft, akw
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/STATE EMERGENCY SERVICE HANDOUT