Zajęte terytorium "obszarem strachu i terroru"

TVN24 | Świat

Autor:
ft/adso
Źródło:
PAP, tvn24.pl

Tragiczna sytuacja humanitarna na obszarach dotkniętych konfliktem w regionach Doniecka i Ługańska nadal się pogarsza - mówił w czwartek szef dyplomacji Ukrainy Wadym Prystajko na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Opowiadał też o represjach wobec ludności cywilnej i łamaniu praw człowieka.

- Zajęte terytorium stało się obszarem strachu i terroru. Władze okupacyjne czy to na Krymie, czy w części Donbasu stosują represje, uciekając się do systematycznego i prowadzonego na dużą skalę naruszania praw człowieka i podstawowych wolności - stwierdził Wadyn Prystajko.

Przypomniał, że 44 tys. km kwadratowych, czyli ok. 7 proc. terytorium Ukrainy, jest pod obcą okupacją. Ponad 1400 osób zginęło, a więcej niż 27 tys. zostało rannych. Blisko 2 mln mieszkańców Krymu i Donbasu zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Podkreślił, że jego kraj wprowadził 20 zaleceń dotyczących kompleksowego zawieszenia broni. Siły separatystów wspieranych przez Rosję kontynuują natomiast ostrzał i ataki.

- Mocny głos Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych pozostaje kluczowym elementem międzynarodowej presji, by Rosja przestrzegała prawa międzynarodowego i zaprzestała agresji na Ukrainę - zaznaczył Prystajko.

"Tragiczna sytuacja humanitarna nadal się pogarsza"

Według szefa ukraińskiego MSZ pół miliona ludzi mieszka na obszarach bezpośrednio dotkniętych konfliktem zbrojnym i bezpośrednio z nim związanych. Dwa miliony narażone są na miny lądowe i materiały wybuchowe będące pozostałością wojny. Obszar ten, według danych ONZ, stał się już jednym z najbardziej zaminowanych na świecie.

- Tragiczna sytuacja humanitarna na obszarach dotkniętych konfliktem w regionach Doniecka i Ługańska nadal się pogarsza. Oczekuje się, że w 2020 roku ponad 3,4 mln osób będzie potrzebować pomocy humanitarnej - skonstatował Prystajko.

Przypomniał, że ONZ opracowała plan reagowania humanitarnego dla Ukrainy na bieżący rok przeznaczający na ten cel fundusze w wysokości 158 mln dolarów. Wezwał społeczność międzynarodową do wsparcia finansowego tego planu.

Zdaniem ministra gospodarka okupowanego Donbasu została zniszczona, a środowisko jest zagrożone. Zarzucił władzom okupacyjnym, że mimo tego nie zezwalają ekspertom na ocenę potencjalnych zagrożeń środowiskowych, czy określenie sposobów ich rozwiązania.

Walki w Donbasie trwają od 2014 roku
mil.ru

"Polska nigdy nie uzna aneksji Krymu przez Rosję"

Uczestniczący w sesji zastępca ambasador Polski przy ONZ Paweł Radomski akcentował, że pomimo protestów międzynarodowej społeczności utrzymuje się agresja Rosji na Ukrainie.

- Polska niezachwianie popiera suwerenność Ukrainy i jej integrację terytorialną w granicach uznanych na arenie międzynarodowej. W dalszym ciągu potępiamy naruszenie przez Rosję suwerenności Ukrainy, nielegalną okupację i podjętą próbę aneksji Krymu i Sewastopola. Agresja Rosji przeciw Ukrainie ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa całego regionu - ocenił dyplomata.

Rozmieszczenie w Donbasie broni przeznaczonej wyłącznie dla rosyjskich sił zbrojnych uznał za bezpośredni dowód uwikłania Rosji w ten konflikt zbrojny. Zwrócił uwagę, żaden kraj nie ma prawa do czerpania korzyści z nielegalnych poczynań.

- Polska nigdy nie uzna aneksji Krymu przez Rosję - zapewnił Radomski.

Ukraińscy żołnierze w Donbasie
mil.gov.ua

"Wzywamy Rosję, aby zezwoliła monitorować całe terytorium Ukrainy"

Zastępca szefa delegacji UE przy ONZ Silvio Gonzato potępił naruszenia prawa międzynarodowego przez Rosję. Apelował o niezakłócony dostęp regionalnych i międzynarodowych organizacji monitorowania praw człowieka, a także organizacji pozarządowych, do Autonomicznej Republiki Krymu i Sewastopola. Wzywał wszystkie strony do szybkiego i pełnego wdrożenia porozumień z Mińska i pełnego wywiązania się ze swoich zobowiązań w celu politycznego rozwiązania konfliktu.

Ambasador USA przy ONZ Kelly Craft oskarżyła Rosję m.in. o ignorowanie apeli o kompleksowe porozumienie o zawieszeniu broni na Ukrainie. Nazwała agresję Kremla największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskiego od czasów wojen bałkańskich w latach 90.

Craft wyraziła wdzięczność regionalnym instytucjom, jak UE i OBWE, za wysiłki w celu zapewnienia pokoju, dobrobytu i stabilności na Ukrainie. - Wzywamy Rosję, aby zezwoliła OBWE i ONZ monitorować całe terytorium Ukrainy, w tym Krymu, w celu udokumentowania realiów życia na tych obszarach - wskazała.

Rosja odpiera ataki

Jak twierdził stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia zorganizowanie debaty przez Zgromadzenie Ogólne "nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a nawet rzeczywistością wirtualną". Argumentował, że na Ukrainie nie ma tymczasowo okupowanych obszarów, a Krym to terytorium Federacji Rosyjskiej, które powstało w 2014 roku w wyniku referendum.

W odniesieniu do Donbasu stwierdził, że istnieje konflikt między Kijowem a żyjącymi tam obywatelami Ukrainy z powodu odmowy uznania przez nich "zamachu stanu w 2014 roku", który określił jako "brutalny". W jego opinii od tamtego czasu kraj przeżywa teraz wielki kryzys systemowy.

Zimą 2014 roku w Kijowie po trwających kilka miesięcy prodemokratycznych protestach został obalony Wiktor Janukowycz. Prorosyjski prezydent uciekł potem do Moskwy i przebywa w Rosji do dziś. Ukraińskie władze wydały za nim nakaz aresztowania.

ft/adso

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Dave Mustaine/EPA/PAP

Tagi:
Raporty: