Odpady gromadzą się od wielu tygodni. Teraz zalegają już prawie wszędzie. Lokalne służby nie mogą poradzić sobie z bałaganem: zamknięte są lokalne wysypiska śmieci, a nikt nie chce spalarni w swojej okolicy.
Na dodatek wciąż dochodzi do starć między policją a mieszkańcami. W poniedziałek znowu mieszkańcy dzielnicy Pianura na przedmieściach Neapolu siłą bronili dostępu do tamtejszego wysypiska, zamkniętego z powodu przepełnienia. W starciach trzy osoby zostały ranne.
Zdaniem władz ponowne otwarcie tego wysypiska mogłoby rozwiązać choćby tymczasowo kryzys w mieście i okolicach. A minister ochrony środowiska uznał, że rozszerzyć interwencję wojska w stolicy Kampanii. Pecoraro Scanio zażądał od premiera, Romano Prodiego, by żołnierze zostali wysłani do posprzątania całego miasta. Decyzja w tej sprawie ma zapaść we wtorek.
Źródło: PAP, tvn24.pl