Kacze gniazda na przystankach, delfiny na wyciągnięcie ręki.

Autor:
Wanda
Woźniak/i
Źródło:
TVN 24
Weneckie kanały przejmują ptaki i ryby, do portu w Cagliari przypłynęły delfiny
Weneckie kanały przejmują ptaki i ryby, do portu w Cagliari przypłynęły delfinyLuna Rossa Prada Pirelli Team, Marco Capovila
wideo 2/2
Luna Rossa Prada Pirelli Team, Marco CapovilaWeneckie kanały przejmują ptaki i ryby, do portu w Cagliari przypłynęły delfiny

Kiedy Włosi izolują się na kwarantannach, kontrolę nad miejskim życiem przejmuje matka natura. Weneckie kanały, na co dzień szare i mętne, zachwycają przezroczystą wodą i ławicami maleńkich rybek. Wstrzymany ruch żeglugi sprawił, że w porcie w Cagliari (Sardynia) pojawiły się delfiny.

Na co dzień oferowały przejażdżki, za które turyści płacili krocie, ale dziś nie pływają już ani gondole, ani motorówki. Wstrzymano też kursy vaporetti - miejscowych tramwajów wodnych. Od kiedy włoski rząd zalecił obywatelom izolację w domach, Wenecja (tak jak inne miasta w kraju) opustoszała. Od kilkudziesięciu lat woda w tamtejszych kanałach nieustannie falowała. Teraz, powierzchnie niezmącone ruchem żadnej łodzi powoli przejmują ryby i ptactwo wodne.

- To nieprawdopodobne. Wody w tym sezonie zazwyczaj bywają mniej mętne, ale czegoś takiego jak teraz nie widzieliśmy tu nigdy - komentuje Marco Capovilla. Mieszkaniec Wenecji zbiera od mieszkańców zdjęcia i filmy, które pokazują jak bardzo zmieniła się woda w kanałach i zatokach wokół miasta.

Na przystankach tramwajowych rządzą kacze rodziny

- Osady, na co dzień zawieszone w wodzie przez ruch silników maszyn wodnych, teraz opadły na dno. To stąd przejrzystość wód. Rybki były tam od zawsze, teraz po prostu lepiej je widać. Z całym tym spokojem pokazało się więcej kormoranów i perkozów, które mogą spokojnie krążyć sobie wzdłuż kanałów - opowiada Capovilla. Dodaje, że tak przezroczystą wodę możemy oglądać też dlatego, że nie ma w niej nieczystości, które wypływały zazwyczaj z budynków (hoteli, sklepów, restauracji - dziś pozostają nieczynne).

W mieście można zaobserwować więc kaczki wijące gniazda przy przystanku tramwaju wodnego:

i łabędzie rodziny, którym nikt nie przeszkadza w zwiedzaniu okolic wyspy Burano:

Sceny nagrane przez niego w opustoszałym mieście przypominają nastrojem ujęcia z filmów dokumentalnych - cisza, plusk wody, kaczka nurkująca w odmętach kanału. - Natura odżywa, więc i Wenecja odżyje, z nową świadomością i nowymi możliwościami - ma nadzieję Marco. Liczy na to, że obecna sytuacja zmusi ludzi do refleksji i będą w przyszłości bardziej skorzy do pomocy umierającej lagunie.

Delfiny na wyciągnięcie ręki

Sieć obiegło też nagranie, na którym widać, jak do jednego z portów podpływa grupka wodnych ssaków.

Nie chodzi już o Wenecję, a o Cagliari - stolicę regionu ( i wyspy) Sardynia. Członkowie żeglarskiej drużyny Luna Rossa, którzy akurat trenują w regionie (choć chwilowo zawiesili ćwiczenia), spacerowali wzdłuż miejskiego nabrzeża. W pewnym momencie od strony pustego horyzontu nadpłynęła do nich odważnie grupka delfinów. Na filmiku zarejestrowanym przez żeglarzy widać, jak bez skrępowania poruszają się wzdłuż brzegu, jeden z nich je rybę, nie przeszkadza im bliska obecność ludzi.

Ssaki podpłynęły bardzo blisko brzegu@lunarossachallenge, Luna Rossa Prada Pirelli Team

Kary za wyjście z domu

Od 10 marca, decyzją rządu Giuseppe Contego, ze względu na epidemię koronawirusa, Włosi mają pozostać w domach.

Na całym terytorium kraju przemieszczanie się jest możliwe wyłącznie z powodu pracy i pilnych potrzeb, na przykład koniecznych wizyt u lekarza. Za złamanie dekretu rządu o ograniczeniu możliwości wychodzenia z domu grozi kara do 206 euro, trzy miesiące aresztu, a dla osób, które wyjdą mimo nakazu kwarantanny, nawet 12 lat więzienia.

Autor:Wanda Woźniak/i

Źródło: TVN 24

Raporty:
Pozostałe wiadomości