Ten napad wstrząsnął Wielką Brytanią. Ubiegłego lata ucharakteryzowani rabusie w biały dzień napadli na londyńskiego jubilera i ukradli 40 milionów funtów. Po łupie ślad zaginął, ale domniemanych rabusiów policja złapała. W piątek stołeczny sąd uznał, że jeden z rabusiów, 25-letni Aman Kassaye, jest winny udziału w napadzie.
Mężczyzna został uznany winnym uprowadzenia, spisku w celu ograbienia jubilera Graff Diamonds 6 sierpnia ubiegłego roku i nielegalnego posiadania broni. Decyzja zajęła ławie przysięgłych 9 dni obrad.
Make up jak u aktora
Londyński sąd usłyszał, że Kassaye przy pomocy profesjonalnego makijażysty zmienił wygląd, by utrudnić identyfikację i skorzystał z kilku samochodów, by zatrzeć po sobie ślady w trakcie ucieczki ulicami metropolii.
Oskarżony nie przyznał się do winy i cały czas twierdził, że napad został przeprowadzony przez kogoś łudzaco podobnego do niego. Jednak wątpliwości nie miała pracownica jubilera - Petra Ehnar - i to jej dali wiarę przysięgli.
To właśnie Petra, z pistoletem przyłożonym do pleców, otworzyła skarbiec. - To najbardziej zatrważające doświadczenie, na jakie może być wystawiony człowiek, który nie ma kontroli nad sytuacją, w jakiej się znalazł - zeznała pracownica jubilera.
W sumie to torby włożyła 43 sztuki biżuterii, w tym jeden naszyjnik warty 3,5 mln funtów. Później rabusie uciekli, a łup do dziś nie został odnaleziony.
Pozostali w kolejce
Oprócz Kassaye'a w procesie sądzonych jest jeszcze sześć osób. 27-letni Craig Calderwood (bez stałego adresu), 25-letni Solomun Beyene z Londynu, 43-letni Clinton Mogg (Bournemouth w hrabstwie Dorset), 31-letnia Courtney Lawrence (Londyn), 23-letni David Joseph, 23 (Londyn) i 45-letni Thomas Thomas (Londyn).
Calderwood, oprócz udziału w napadzie, oskarżony jest także o nielegalne posiadanie broni.
Źródło: Guardian
Źródło zdjęcia głównego: Graff Diamonds