Sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych poinformował, że ciała rosyjskich żołnierzy po ataku na hotel w okupowanym Berdiańsku były wywożone "przez całą noc ciężarówkami". Ukraińcy ostrzelali we wtorek hotel, w którym przebywało rosyjskie dowództwo.
Rzecznik ukraińskiego sztabu generalnego Andrij Kowaliow w czwartkowym sprawozdaniu oznajmił, że w okupowanym Berdiańsku w wyniku ataku na hotel Diuna odnotowano "wywożenie ciężarówkami ciał rosyjskich żołnierzy do miejscowej kostnicy". Kowaliow mówił, że ciała zabitych były wywożone w nocy, nie sprecyzował jednak, czy w nocy z wtorku na środę, czy ze środy na czwartek. Nie podał także liczby rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli w wyniku ataku.
Kowaliow mówił również, że okupanci "zintensyfikowali działania kontrwywiadowcze w pobliskim Mariupolu, dokonują nalotów na domy okolicznych mieszkańców, sprawdzają dokumenty i telefony".
ZOBACZ TEŻ: Atak na Ukrainę. Relacja na żywo w tvn24.pl
Ostrzelany hotel Diuna
We wtorek Petro Andriuszczenko, doradca lojalnego wobec władz w Kijowie mera okupowanego Mariupola, poinformował, że siły ukraińskie ostrzelały hotel w Berdiańsku, gdzie przebywali dowódcy wojsk rosyjskich. W wyniku ataku miał zginąć generał Oleg Cokow, zastępca dowódcy Południowego Okręgu Wojskowego Rosji.
Andriuszczenko we wpisie na kanale Telegram napisał, że według mieszkańców Berdiańska hotel "został zrównany z ziemią". "Na miejscu są karetki pogotowia i ciężki sprzęt, który rozbiera gruzy. Teren jest otoczony. Nikt nie jest tam wpuszczany" - relacjonował Andriuszczenko. Opublikował także zdjęcie hotelu sprzed ataku.
Rogow o "serii wybuchów"
Przedstawiciel okupacyjnych władz w obwodzie zaporoskim Władimir Rogow przekazał, że Ukraińcy zaatakowali hotel brytyjskimi pociskami Storm Shadow. We wtorek Rogow napisał na kanale Telegram, że w Berdiańsu była "seria wybuchów". Rogow twierdził, że "większość ukraińskich rakiet została zestrzelona w rejonie portu morskiego".
Źródło: Ukraińska Prawda, tsn.ua, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Serhij Bratczuk/Telegram