Świat

Tymoszenko "nie mogła podnieść się z łóżka"

Świat

wikipedia.orgJulia Tymoszenko została w październiku skazana na 7 lat więzienia

Stan zdrowia osadzonej w areszcie byłej premier Julii Tymoszenko jest tak ciężki, że była premier nie może podnieść się z łóżka i potrzebuje leczenia poza aresztem - poinformowała ukraińska rzeczniczka praw człowieka Nina Karpaczowa.

W rozmowie ze stacją telewizyjną "5. Kanał" Karpaczowa poinformowała, że widziała się z byłą premier w niedzielę wieczorem, gdy bez wcześniejszej zapowiedzi złożyła wizytę w kijowskim areszcie śledczym, gdzie więziona jest Tymoszenko.

"Nie mogła podnieść się z łóżka"

Stan Tymoszenko jest bardzo ciężki. Gdy ze mną rozmawiała, nie mogła podnieść się z łóżka. Ona potrzebuje badań i leczenia poza aresztem. Uważam ponadto za absolutnie niedopuszczalne prowadzenie działań śledczych (z Tymoszenko) w celi aresztu. Jest to jedyny taki przypadek w historii niepodległej Ukrainy. Nina Karpaczowa

- Stan Tymoszenko jest bardzo ciężki. Gdy ze mną rozmawiała, nie mogła podnieść się z łóżka. Ona potrzebuje badań i leczenia poza aresztem. Uważam ponadto za absolutnie niedopuszczalne prowadzenie działań śledczych (z Tymoszenko) w celi aresztu. Jest to jedyny taki przypadek w historii niepodległej Ukrainy - oświadczyła Karpaczowa.

W miniony piątek jeden z najbliższych współpracowników Tymoszenko, były wicepremier Ołeksandr Turczynow oznajmił, że stan jej zdrowia jest tak poważny, iż jej życiu grozi niebezpieczeństwo. Była premier ze względu na problemy z kręgosłupem od ponad dwóch tygodni nie może się samodzielnie poruszać, a w ostatnim czasie na jej ciele ponownie pojawiły się dziwne sińce. - Niektóre z nich mają 15 centymetrów średnicy - oświadczył Turczynow.

Bez kontaktu z własnym lekarzem

Także w ubiegły piątek adwokat Tymoszenko, Serhij Własenko, który jako jeden z nielicznych może odwiedzać byłą premier w areszcie, przekazał, że opozycjonistka od dwóch tygodni bezskutecznie prosi kierownictwo aresztu o widzenie z własnym lekarzem.

Obrońca poinformował, że w tym samym czasie lekarze zatrudnieni w areszcie pozwalają śledczym na trwające po 4-5 godzin przesłuchania w sprawie zarzutów o przestępstwa podatkowe.

Siedem lat więzienia dla byłej premier

11 października Tymoszenko otrzymała wyrok 7 lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 roku. Po ogłoszeniu wyroku władze powróciły do dwóch śledztw, które toczyły się przeciwko byłej premier wcześniej. Dotyczą one przestępstw, które Tymoszenko miała popełnić w latach 1990., gdy kierowała firmą Jednolite Systemy Energetyczne Ukrainy (JSEU).

11 listopada do oskarżeń pod adresem Tymoszenko przyłączył się urząd skarbowy. Była premier usłyszała zarzuty ukrywania dochodów z obrotów dewizowych w wysokości ponad 165 milionów dolarów, kradzieży środków budżetowych i uchylania się od spłaty 47 milionów hrywien (ok. 18,8 mln zł) podatków.

Sprawa Tymoszenko komplikuje stosunki między Ukrainą a Unią Europejską, z którą Kijów negocjuje obecnie umowę stowarzyszeniową. Zdaniem Brukseli, wyrok na Tymoszenko był motywowany politycznie i świadczy o wybiórczym stosowaniu prawa na Ukrainie. Tymoszenko była główną rywalką prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: wikipedia.org