Świat

Strzały pod Bakczysarajem. Porwany dowódca poddał batalion Rosjanom

Świat


Rosjanie zajęli jednostkę wojskową A2904 pod Bakczysarajem. Wcześniej agencje i media informowały, że doszło tam do strzelaniny, gdy rosyjscy żołnierze zaatakowali ukraińskich. Do przejęcia jednostki napastnicy wykorzystali porwanego dzień wcześniej jej dowódcę.

Jednostka wojskowa A2904 to baza batalionu transportu samochodowego Marynarki Wojennej Ukrainy. W niedzielę zniknął jej dowódca, ppłk Wołodymyr Sadownik. Został najprawdopodobniej porwany - zresztą to nie pierwszy taki przypadek na Krymie. Jak się potem okazało, Sadownika przekonano do przejścia na stronę rosyjską.

Najazd minibusami

W poniedziałek po godz. 14 czasu lokalnego (godz. 13 w Polsce) na teren jednostki wjechały minibusy pełne członków "samoobrony Aksjonowa" i rosyjskich żołnierzy. Napastnicy oddali strzały w powietrze z broni automatycznej.

Wśród nich był ppłk Sadownik, dowódca jednostki. Rozkazał swoim podkomendnym stanąć w dwuszeregu i oznajmił: "Kto ze mną - krok naprzód". Wyszła grupa żołnierzy z poboru. W szeregu pozostali wszyscy oficerowie i żołnierze kontraktowi z różnych regionów Ukrainy. "Wtedy ppłk Sadownik oświadczył, że ci, co nie z nim, mogą opuścić teren jednostki" - informuje o wydarzeniach pod Bakczysarajem Władisław Sielezniew z centrum prasowego ministerstwa obrony Krymu.

Następnie opuszczono flagę Marynarki Wojennej Ukrainy. W jej miejsce podniesiono flagę Rosji. W ten sposób nad jednostką wiszą obok siebie flagi Ukrainy i Rosji. Natomiast Sadownik i żołnierze, którzy się do niego przyłączyli, zaczęli ładować na ciężarówki paliwo, radiostacje i sprzęt wojskowy.

Alarmujące doniesienia

Wcześniejsze informacje agencji Interfax-Ukraina były alarmujące, bo wskazywały, że Rosjanie strzelali do Ukraińców. Miał tak twierdzić anonimowy ukraiński oficer

Agencja Reutera odnotowała natychmiast, że do tej pory nie doszło do wymiany ognia między rosyjskimi żołnierzami, którzy przejęli kontrolę nad szeregiem ukraińskich obiektów wojskowych na Półwyspie Krymskim, a stroną ukraińską.

Wszystko wskazuje jednak na to, że były to tylko strzały w powietrze.

Autor: //gak / Źródło: zn.ua, Ukraińska Prawda, PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: