Do zdarzenia doszło we środę po północy na drodze ekspresowej S7 w okolicach Olsztynka. Do strażaków z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie telefoniczne dotyczące karetki udającej się do Gdańska z organem do pilnej transplantacji.
- Kierowca karetki pogotowia utknął na S7 i poprosił nas o wsparcie. Udało się nam go namierzyć. Stanowisko kierowania miało kontakt z kierowcą i śledziło jego ślad GPS. Kierowca był jednak na tyle sprawny, że wydostał się z tego korka i pojechał boczną drogą - mówi tvn24.pl starszy brygadier Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej.
Wsparcie strażaków
Strażacy byli cały czas w kontakcie z kierowcą karetki. - Monitorowaliśmy go, a w razie potrzeby mieliśmy go wspierać poprzez holowanie. Udzielaliśmy wsparcie nie tyle fizycznego, ile bardziej logistycznego. Byliśmy w gotowości i w razie potrzeby byliśmy w stanie wyciągnąć go z zaspy, gdyby gdzieś utknął - podkreśla Kierzkowski.
Jak dodaje, była to dość nietypowa sytuacja jak na działania strażaków, ale za to o bardzo wysokim priorytecie. - Karetka musiała jak najszybciej dojechać do szpitala w Gdańsku, co na szczęście się udało - podkreśla strażak.
Autorka/Autor: mm/ tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24