"Steinbach przyszła z Hitlerem"

Świat

Aktualizacja:
TVN24Radosław Sikorski o Erice Steinbach i podziękowaniach dla władz w Berlinie

Radosław Sikorski ostro skrytykował szefową niemieckiego Związku Wypędzonych Erikę Steinbach, która "przyszła do naszego kraju z Hitlerem". Podziękował też niemieckim władzom za "wrażliwość na polskie postulaty" i krytyczną postawę wobec Steinbach.

- Czy ludzie, których rodziny przez pokolenia tam mieszkały, naprawdę chcą być identyfikowani z osobą, taką jak pani Steinbach, która przyszła do naszego kraju razem z Hitlerem i z Hitlerem musiała się z niego wynosić? - pytał wysiedlonych na konferencji prasowej Sikorski.

Czy ludzie, których rodziny przez pokolenia tam mieszkały naprawdę chcą być identyfikowane z osobą, taką jak pani Steinbach, która przyszła do naszego kraju razem z Hitlerem i z Hitlerem musiała się z niego wynosić? szef MSZ Radosław Sikorski

Zaznaczył, że sama Steinbach nie byłą wypędzoną, a jej ojciec-lotnik Luftwaffe musiał "czmychnąć, gdyż zwycięsko nacierała Armia Czerwona i Wojsko Polskie".

Podziękowania dla niemieckich władz

Sikorski powiedział też, że szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier (SPD) jeszcze w poniedziałek potwierdził podczas rozmowy w Brukseli, że "jego partia nie zaakceptuje tej osoby (Eriki Steinbach) jako członka fundacji poświęconej wysiedleniom Niemców".

- Chciałbym podziękować pani kanclerz Angeli Merkel oraz wicekanclerzowi Frankowi-Walterowi Steinmeierowi za wrażliwość na polskie postulaty - powiedział Sikorski.

- Za moich czasów to jest pierwsza decyzja, a być może pierwsza decyzja w ogóle, w której politycy niemieccy w sprawach, które dla polityków na całym świecie są zawsze trudnymi sprawami, gdy ważą się głosy w ich własnym kraju, uznali, że stosunki polsko-niemieckie są czymś wartościowym - dodał.

Auschwitz trzeba wspomóc

Radosław Sikorski o obozie Auschwitz-Birkenau (TVN24)TVN24

Szef MSZ zaapelował też o międzynarodowe wsparcie dla fundacji na rzecz konserwacji obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. - W dobie, w której przywódcy niektórych krajów, a nawet przywódcy religijni podważają fakt zajścia Holokaustu, a generacja, która pamięta te tragiczne wydarzenia, zaczyna powoli odchodzić, to jest to naprawdę ostatni moment, aby ten jedyny zachowany hitlerowski obóz zagłady zachować dla potomności - powiedział dziennikarzom Sikorski.

O sprawie Auschwitz rozmawiał też ze swoimi europejskimi odpowiednikami. Zdaniem Sikorskiego, gdyby fundacji udało się zgromadzić fundusze w wysokości 120 mln euro, mogłaby ona co roku przeznaczać od 6 do 7 mln euro na konserwację 200-hektarowego obozu i znajdujących się na jego terenie 150 budynków i tysięcy eksponatów.

"Nie mówię, ale rozumiem"

Konferencja Radosława Sikorskiego miała i znacznie "lżejsze" akcenty. I tak dziennikarz AFP chciał zadać pytanie po francusku i prosił o odpowiedz po francusku. Na co szef polskiego MSZ w języku Moliera i Balzaka odpowiedział: Je ne parle pas francais mais je comprends (nie mówię, ale rozumiem).

Zdaniem korespondentki TVN24 w Brukseli mogło to być subtelne sprawdzenie, czy Sikorski nadaje się na szefa NATO.

Steinbach na ostrzu noża

W dobie, w której przywódcy niektórych krajów, a nawet przywódcy religijni podważają fakt zajścia holokaustu, a generacja, która pamięta te tragiczne wydarzenia, zaczyna powoli odchodzić, to jest to naprawdę ostatni moment, aby ten jedyny zachowany hitlerowski obóz zagłady zachować dla potomności. szef MSZ Radosław Sikorski

W obronie Steinbach i przeciwko Steinmeierowi ostro wystąpił rzecznik ziomkostwa, eurodeputowany bawarskiej CSU Bernd Posselt. Jego zdaniem bez Steinbach, która współtworzyła ideę centrum przeciwko wypędzeniom i (przynajmniej jego zdaniem) i "stoi po stronie umiarkowania, prawdy i porozumienia", taka placówka nie uzyska akceptacji dużej liczby wypędzonych.

Posselt za "skandaliczną" uznał postawę SPD i zielonych, które "stoją na czele agitacji" antysteinbachowskiej. Zamiast tego szef niemieckiego MSZ "powinien raczej wziąć w obronę Steinbach, którą w niedopuszczalny sposób porównano z negującym Holokaust biskupem lefebrystą Richardem Williamsonem". Autorem takiego porównania był prof. Władysław Bartoszewski.

Kto za, a kto przeciw?

SPD, Zieloni, a także liberalna FDP sprzeciwiają się powołaniu Steinbach do rady przyszłej fundacji poświęconej wysiedleniom Niemców ze względu na krytyczne stanowisko Polski. Rząd w Warszawie ostrzega, że wejście szefowej BdV do władz placówki wpłynie na pogorszenie stosunków polsko-niemieckich.

- Już sama debata o nominacji Eriki Steinbach jest obciążeniem dobrosąsiedzkich stosunków polsko-niemieckich - powiedział szef FDP Guido Westerwelle. - My, liberałowie, radzimy kanclerz federalnej i przewodniczącej CDU zakończyć tę debatę w drodze osobistej rozmowy z przewodniczącą BdV - dodał.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24