Piraci zamordowali pięć osób, zanim miejscowe oddziały weszły na pokład statku MT Hoarner 25 - przekazał we wtorek cytowany przez BBC wiceminister ds. informacji Puntlandu Bile Qabowsade. Puntland to autonomiczny region w północno-wschodniej części Somalii. Wśród ofiar jest trzech obywateli Pakistanu, jeden obywatel Indii oraz jeden obywatel Mjanmy - dodał Qabowsade. Czterej pozostali członkowie załogi - trzech z Pakistanu i jeden z Indii - odnieśli obrażenia.
Śmierć na tankowcu z rąk somalijskich piratów
MT Hoarner 25 to tankowiec, który przewoził 18,5 tysiąca baryłek ropy do Mogadiszu, stolicy Somalii. Jednostka została porwana w kwietniu przez sześciu uzbrojonych mężczyzn u wybrzeży Somalii - podaje BBC. Według somalijskich urzędników, w związku z porwaniem zatrzymano łącznie 16 osób podejrzanych o piractwo. Części podejrzanych udało się zbiec, są obecnie poszukiwani.
W kwietniu władze podały, że w momencie porwania na pokładzie tankowca znajdowało się 17 członków załogi. Z danych udostępnionych przez portal MarineTraffic wynika, że MT Hoarner 25 wypłynął z portu w somalijskiej Berberze 22 lutego. Jego lokalizacja po raz ostatni została zaktualizowana na platformie 24 kwietnia.
"Wydaje się, że ofiary śmiertelne na pokładzie statku pływającego pod banderą Palau to pierwsze ofiary somalijskich piratów od ponad dziesięciu lat" - podkreśla Reuters w środę. BBC zauważa, że piractwo u wybrzeży Somalii spadło gwałtownie po 2011 roku w wyniku międzynarodowych operacji morskich, jednak w ostatnich latach liczba ataków i porwań ponownie wzrosła. "Eksperci wiążą to zjawisko między innymi ze skutkami konfliktu w Iranie, w tym ze wzrostem cen ropy, co czyni tankowce bardziej atrakcyjnymi celami" - podsumowuje Reuters.
Redagował AM