Separatyści w Doniecku zaatakowali szefa orkiestry. "Graj hymn Rosji!"

TVN24

Aktualizacja:
Za ukraiński hymn spotkała go kara od "pokojowo nastawionego" - jak mówi o nich MSZ Rosji - obywatela z Donbasutvn24
wideo 2/36

W czasie obchodów Dnia Zwycięstwa w Doniecku separatyści zakłócili uroczystości. Podbiegli do szefa orkiestry odgrywającej hymn ukraiński i zaczęli go szarpać. Żądali, żeby zagrał hymn Rosji. Po zakończeniu oficjalnych obchodów wdarli się na trybunę i ogłosili, że następny 9 maja odbędzie się bez "faszystów" i "hymn będą grali nasz (rosyjski)". Potem, w innym punkcie Doniecka, separatyści rozpoczęli świętowanie 9 maja we własnym gronie.

Obchodzony hucznie w Rosji Dzień Zwycięstwa na Ukrainie nie ma w tym roku specjalnego miejsca w kalendarzu. Tylko na wschodzie Ukrainy odbywają się oficjalne uroczystości związane ze zwycięstwem sowieckiej Rosji w czasie II wojny światowej.

Pobity szef orkiestry. Separatyści świętują oddzielnie

Najbardziej niespokojnie było od rana w Mariupolu i Doniecku, gdzie świadkowie, cytowani przez ukraińskie agencje prasowe, mówili o strzałach.

Tymczasem w Doniecku, pod Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, w czasie oficjalnych obchodów organizowanych przez władze miasta i obwodu, prorosyjscy chuligani pobili kierownika orkiestry.

Zaplanowany jako centralne wydarzenie obchodów pochód żołnierzy armii ukraińskiej poprzedziło kilka wystąpień, w których regionalni politycy i działacze dosyć wyraźnie podkreślali kwestię jedności Ukrainy. W wiecu uczestniczyło ponad tysiąc osób. Jeszcze w trakcie uroczystości separatyści próbowali dostać się do mikrofonu.

W pewnym momencie, gdy pochód się rozpoczął i zaczęto odgrywać hymn państwowy, do dyrygującego orkiestrą podeszło kilku osiłków i "nie przebierając w środkach, zaczęło go bić" - mówił na antenie TVN24 reporter Tomasz Mildyn, który był świadkiem tego wydarzenia. "Graj hymn Rosji!" - krzyczeli do oficera.

Dodał, że milicjanci próbowali opanować sytuację, ale - co widać wyraźnie na zdjęciach - nie do końca im się to udało. Chwilę potem oficjalne obchody Dnia Zwycięstwa się zakończyły.

Potem na trybunę wdarli się stronnicy samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Ogłosili, że następny 9 maja odbędzie się bez "faszystów" i "hymn będą grali nasz (rosyjski)".

O godz. 12.00 czasu miejscowego separatyści samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej rozpoczęli własne obchody pod pomnikiem Lenina na placu Lenina w centrum miasta. Tuż po godz. 10.00 polskiego czasu (12.00 w Doniecku) - według relacji reportera TVN24 - przez miasto jechała już w kierunku placu długa kolumna samochodów z flagami św. Jerzego. Potem na placu Lenina pojawiła się uzbrojona grupa z automatami i kwiatami - informuje wysłannik TVN24.

Ten symbol, podobnie jak opaski na ramiona w kolorach pasu orderu św. Jerzego - najwyższego wojskowego odznaczenia Rosji - są używane przez separatystów dla odróżniania siebie od pozostałych służb mundurowych i zwykłych obywateli Doniecka.

Zatrzymany z arsenałem broni w Kijowie

W Kijowie, gdzie jest spokojnie, MSW poinformowało, że w godzinach przedpołudniowych zatrzymało jednak "prowokatora", w którego samochodzie znalazło pokaźny arsenał broni.

W Odessie, w której 2 maja w walkach ulicznych i pożarze budynku związków zawodowych po wybuchu starć między zwolennikami jedności Ukrainy i separatystami zginęło 46 osób, w piątek było nadzwyczaj spokojnie. Żadnych incydentów nie odnotowano też we Lwowie.

Autor: adso//gak/zp / Źródło: TVN24, UNIAN, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty: