"Systematyczne, wewnętrzne" problemy związane z wyborem celów nalotów w Jemenie zmusiły administrację prezydenta Baracka Obamy do wycofania znacznej części dostaw sprzętu wojskowego do Arabii Saudyjskiej - poinformowali agencję Reutera anonimowi przedstawiciele amerykańskiej administracji.
Waszyngton zdecydował się na taki krok - wymierzony w tradycyjnego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie - ze względu na tysiące ofiar cywilnych nalotów sił koalicji dowodzonej przez królestwo, która walczy w Jemenie ze wspieranym przez Iran ruchem Hutich - pisze Reuters.
USA zawieszają dostawy
W wojnie trwającej od marca 2015 r. zginęło już ponad 10 tys. osób, głównie cywilów, a za śmierć nawet 60 proc. z nich odpowiada Arabia Saudyjska. Wojna doprowadziła do kryzysu humanitarnego w Jemenie.
Równocześnie USA zdecydowały o przeprowadzeniu nowych szkoleń dla saudyjskiego lotnictwa, uznając, że obecnie ma ono problemy z odpowiednią selekcją celów nalotów lub też realizowaniem precyzyjnych uderzeń.
Dlatego USA zdecydowały m.in. o zablokowaniu dostaw wartej kilkaset milionów dolarów precyzyjnej amunicji - podaje Reuters.
- To oczywista odpowiedź na nasze obawy związane z saudyjskimi nalotami, których ofiarami stają się cywile - potwierdził w rozmowie z agencją, prosząc o zachowanie anonimowości przedstawiciel administracji rządowej w Waszyngtonie. Inny urzędnik potwierdził następnie Reutersowi decyzję o zawieszeniu dostaw konkretnych rodzajów broni.
Większej liczby szczegółów związanych ze sprawą nie podali.
Autor: adso / Źródło: Reuters