Kobieta w ciemnej spódnicy, białej kurtce i papierosem w ustach spogląda w obiektyw, następnie zapalniczką podpala wydrukowaną fotografię ajatollaha Alego Chamenei. Od płomienia zapala papierosa, po czym rzuca portret irańskiego przywódcy na ziemię. Patrząc na to, co zostało z dopalającego się portretu, pokazuje jeszcze środkowy palec.
Takie nagranie stało się sensacją mediów społecznościowych po wybuchu ogromnych antyrządowych protestów w Iranie. Kobieta stała się jednym z symboli oporu Irańczyków wobec reżimu. Co wiadomo o tym nagraniu?
Iranka z papierosem - kim jest
Głos, który można usłyszeć na początku 35-sekundowego nagrania, sugeruje, że nakręcił je mężczyzna. Kim jest jednak uwieczniona na nim kobieta? Jej tożsamość pozostaje nieznana. Wpisy w mediach społecznościowych w większości sugerują, jakoby była to mieszkanka Iranu biorąca udział tamtejszych protestach. Podkreślana jest m.in. jej odwaga, ponieważ za publiczne chodzenie bez chusty na głowie i spalenie portretu przywódcy kobiecie groziłaby w Iranie bardzo surowa kara. Pojawiły się również apele, aby nie próbować ustalić jej tożsamości, ponieważ dodatkowo naraziłoby to ją na niebezpieczeństwo.
Wśród internautów i dziennikarzy pojawiły się jednak spekulacje, że widoczna na nagraniu kobieta nie mieszka w Iranie. Według nich miałaby to być Iranka mieszkająca za granicą, dzięki czemu nagranie to szybko trafiło do sieci i nie zostało zablokowane przez niemal całkowite odcięcie Iranu od internetu. Żadne wiarygodne źródła ani organizacje zajmujące się prawami człowieka jak dotąd nie przekazały jednak informacji na temat tożsamości kobiety ani jej miejsca pobytu.
Protestująca kobieta z papierosem - nagranie z Iranu?
Na to, że kobieta zapalająca papierosa od portretu Alego Chamenei nie znajdowała się w Iranie, wydaje się wskazywać analiza miejsca, w którym powstało nagranie. Choć miejsca tego oficjalnie nie potwierdzają żadne organizacje, z dużym prawdopodobieństwem ustalił je Lusa Verifica, dział fact-checkingowy portugalskiej agencji prasowej Lusa. Przeanalizował on nagranie przy użyciu profesjonalnych narzędzi do analizy obrazów i stwierdził, że najprawdopodobniej powstało ono w Kanadzie.
Jak zauważono, budynek widoczny za plecami kobiety to najprawdopodobniej oddział biblioteki publicznej Richmond Hill w Oak Ridges. Znajduje się on w kanadyjskim mieście Richmond Hill na północ od Toronto we wschodniej Kanadzie. Budynek ten dobrze widoczny jest w Google Street View - ustawiając kamerę z tej samej perspektywy, jak na słynnym nagraniu, zgadzają się niemal wszystkie szczegóły, m.in. układ latarni ulicznych, widoczne ogrodzenia, śmietniki, sygnalizatory świetlne. W miejscu, w którym najprawdopodobniej stała kobieta, zgadzają się też żołte pasy namalowane na nawierzchni.
W Richmond Hill żyje liczna diaspora irańska. Z danych dostępnych na stronie miasta wynika, że w 2015 roku Irańczycy stanowili jedną z najbardziej licznych grup migrantów w Richmond Hill - ponad 14 proc. wszystkich migrantów. Ze spisu powszechnego z 2021 roku wynika, że w mieście tym mieszka 20,5 tys. osób pochodzenia irańskiego, miasto to chwali się też na swojej stronie internetowej najwyższym odsetkiem osób mówiących po persku (farsi) na całym obszarze wielkiego Toronto - 8,8 proc. mieszkańców.
Irańczycy ci kilkukrotnie od wybuchu obecnych protestów w Iranie wychodzili już na ulice w geście solidarności. Kilkutysięczna demonstracja proirańska w Richmond Hill odbyła się m.in. w ostatnią niedzielę, podobne demonstracje odbywały się także w okolicy, w tym w centrum Toronto.
Nagranie - symbol irańskich protestów
Jak dotąd nie ustalono, kiedy dokładnie powstało to nagranie. Zyskało jednak ogromną popularność i miliony wyświetleń w mediach społecznościowych po 8 stycznia, czyli ponad tydzień po rozpoczęciu antyrządowych protestów w Iranie. Wiele osób zaczęło udostępniać nagranie z kobietą lub jego pojedyncze kadry, wyrażając w ten sposób solidarność z protestującymi w Iranie.
"Iranka odpala papierosa płonącym zdjęciem ajatollaha. To odważniejsze niż cokolwiek, co zrobiła amerykańska feministka w XXI wieku. Prawdziwa twardzielka" - napisał pod udostępnionym przez siebie nagraniu amerykański dziennikarz Clay Travis. Wpis w ciągu zaledwie dwóch dni (od 10 stycznia) wyświetlono na platformie X ponad 2,7 miliona razy. Pod nim także pojawiła się notatka społeczności, sugerująca, że nagranie nie powstało w Iranie, ale podczas protestu solidarności z protestującymi Irańczykami w Richmond Hill.
Solidarność z protestującymi w Iranie
"Jeden z najmocniejszych obrazów irańskiej rewolucji przeciwko tyranii" - czytamy w innym poście na X, wyświetlonym ponad 430 tys. razy od 8 stycznia. "Dziewczyna stała się wiralem i została ikoną trwających w Iranie protestów" - przekazał inny użytkownik. "Papierosy odpalone twarzą dżihadystycznego dyktatora mówią więcej niż kiedykolwiek mogłyby to zrobić hasła"; "Możesz być cool, ale nigdy nie będziesz tak cool jak (ta) Iranka" - czytamy w kolejnych postach.
Wśród osób, które sięgnęły po słynny już wizerunek, by wyrazić solidarność z protestującymi, jest także brytyjska pisarka J.K. Rowling. Na X udostępniła ona grafikę, na której widzimy tę samą kobietę z papierosem i zdjęciem irańskiego przywódcy nad tłumem ludzi oraz napisem "Wolność".
Protesty w Iranie
Protesty przeciwko problemom gospodarczym w Iranie rozpoczęły się pod koniec grudnia i przerodziły w jeden z największych od lat społecznych zrywów przeciwko całemu reżimowi. Demonstracje objęły wszystkie 31 prowincji kraju i gromadzą dziesiątki tysięcy osób. Władze odpowiedziały na demonstracje blokadą internetu, represjami i masowymi aresztowaniami. HRANA, agencja informacyjna aktywistów na rzecz praw człowieka w Iranie, przekazała w poniedziałek rano, że dotychczas w protestach zginęły 544 osoby.
Autorka/Autor: Maciej Wacławik // mm
Źródło: tvn24, PAP, Jornal de Notícias
Źródło zdjęcia głównego: x.com/hdagres