Kobieta oskarża prokuratora Trybunału w Hadze o wykorzystywanie seksualne. Zgłosiła się druga kobieta
To Karim Khan przygotował akt oskarżenia przeciwko Benjaminowi Netanjahu i ministrowi obrony Izraela Jo’awa Galanta. To prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, Brytyjczyk o pakistańskich korzeniach - doświadczony prawnik, który badał zbrodnie popełniane w byłej Jugosławii, Sierra Leone czy ostatnio w Ukrainie.
Khan sam mierzy się teraz z oskarżeniami - jego była asystentka zarzuca mu wielokrotne molestowanie seksualne oraz znęcanie się psychiczne.
- Prokurator Khan jest bardzo impulsywną osobą. Ma dobry humor, ale chwilę później wpada w szał, na przykład z powodu komentarzy w internecie, więc nigdy nie wiesz, na czym stoisz - powiedziała kobieta, która oskarża Khana o molestowanie. - Z czasem pozwalał sobie wobec mnie na coraz więcej, a działo się to w pracy, w miejscu, w którym wszystkim zależało, żeby był zadowolony - dodała.
Międzynarodowy Trybunał Karny bada najcięższe zbrodnie - ludobójstwa i zbrojne wojenne. Składa się z czterech głównych organów, w tym z urzędu prokuratora. Sarah pracowała w Trybunale od 2017 roku. Cieszyła się, gdy na czele prokuratury stanął Khan, bo uważała, że autentycznie wierzy on w prawa człowieka, że będzie dobrym śledczym.
Kobieta oskarża prokuratora MTK o wykorzystywanie seksualne
Jako jedna z najbliższych współpracownic jeździła z Khanem na misje i pomagała w przygotowaniu dokumentów - prokurator stopniowo przesuwał granice. Miał zacząć od niestosownych komentarzy i niechcianego dotyku, choć kobieta nie używa słowa gwałt, to twierdzi, że kilkakrotnie doszło do penetracji.
- Nie ma tutaj mowy o obopólnej zgodzie, gdy w grę wchodzi tak ogromna dysproporcja władzy. Ludzie nie rozumieją, że prokurator Khan nie był tylko moim szefem, ale szefem wszystkich szefów. Jak miałam się mu sprzeciwić? - zastanawiała się Sarah.
Kobieta udzieliła wywiadu dziennikarce CNN Christiane Amanpour, ale nie zgodziła się na podanie nazwiska. Choć bała się, że straci pracę i prawo pobytu w Unii Europejskiej, dwa lata temu opowiedziała współpracownikom o swoich doświadczeniach - w Trybunale kilka różnych komisji przeprowadziło w jej sprawie wewnętrzne dochodzenia. Wnioski nie były jednoznaczne, ale prokurator Khan został zawieszony.
Mężczyzna kategorycznie odrzuca wszystkie zarzuty. - To ciężkie oskarżenia, które muszą być potraktowane i przebadane z pełną powagą. Właśnie toczy się odpowiednie postępowanie. Te oskarżenia nie są nowe i stanowią część szerszego śledztwa - oceniła pełnomocniczka Karima Khana, Sareta Ashraph.
Khan zaprzecza oskarżeniom
Sarah miała zwlekać z upublicznieniem jej historii także dlatego, że bała się zniszczyć reputację Trybunału. - Pojawiły się próby powiązania oskarżeń z działalnością Trybunału. Niektórzy zwolennicy Khana sugerują nawet, że kobieta współpracuje z Izraelem, aby zdyskredytować całą instytucję. Sarah te zarzuty odrzuca. Nie ma też żadnych dowodów potwierdzających podobne teorie - przekazała Christiane Amanpour.
- Prokurator Khan ma nazwisko, reputację i stanowisko. Mojego imienia nikt nie zna, więc można ze mnie zrobić agentkę obcego wywiadu, wyłudzaczkę pieniędzy albo wiariatkę i kłamczynię. Tysiące poszkodowanych kobiet nigdy nie udzieli takiego wywiadu, a przecież to się dzieje każdego dnia. Chciałabym, żeby po prostu ludzie wierzyli ofiarom - powiedziała Sarah.
Za tydzień przedstawiciele krajów członkowskich zdecydują, czy prokurator pozostanie na stanowisku. Gdy historia Sarah wyszła na jaw, do Trybunału zgłosiła się kolejna kobieta oskarżająca go o molestowanie. Choć Międzynarodowy Trybunał Karny ma ważną misję by chronić pokój i bezpieczeństwo cywilów, jego pozycja w ostatnich latach została osłabiona - jego jurysdykcji nie uznają między innymi Chiny, Indie, Rosja oraz Stany Zjednoczone. Kilka dni temu amerykański sekretarz stanu Marco Rubio ogłosił, że Trybunał należy rozmontować.