Nie tylko wspomnienia pozostaną papieżowi z podróży do Afryki. Benedykt XVI zabierze ze sobą do Watykanu także... żółwia. Taki podarunek otrzymał od Pigmejów z którymi spotkał się na terenie nuncjatury w Kamerunie - poinformował rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi.
Z najstarszym plemieniem w Afryce - Pigmejami, Benedykt XVI spotkał się w piątek rano, tuż przed odlotem do Angoli. Był to niezapowiedziany punkt papieskiej pielgrzymki po Czarnym Lądzie.
Mimo to, do siedziby nuncjatury w Jaunde przybyła delegacja dwudziestu osób, reprezentujących trzy pokolenia plemienia. Pigmeje zbudowali szałas, a papieża powitali tradycyjnymi śpiewami i tańcami. Wtedy też podarowali mu żółwia oraz uplecioną ręcznie matę.
- To było bardzo piękne, interesujące spotkanie - podkreślił ks. Lombardi.
Papież zabrał nietypowy prezent w otrzymanej także od Pigmejów skrzynce do samolotu, którym przyleciał następnie do Angoli. Zwierzak nie ma jeszcze imienia.
Źródło: PAP