W czwartek premier Izraela Benjamin Netanjahu wystąpił na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Kiedy wszedł na mównicę, dziesiątki delegatów opuściły salę. Reagując na tę scenę, Netanjahu powiedział: "Jeśli są tu jeszcze jacyś moralni tchórze, którzy nie opuścili sali, proszę, aby to zrobili teraz", a jego zwolennicy zgromadzeni na galerii skandowali po hebrajsku: "Naród Izraela żyje".
- Próbowaliście powstrzymać mnie przed przyjazdem tutaj. Próbowaliście. Próbowaliście mnie uciszyć. Cóż, nie możecie mnie uciszyć. Nie możecie uciszyć prawdy - cytuje jego słowa Reuters. Agencja zauważa, że to nawiązanie do burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, który nazwał Netanjahu zbrodniarzem wojennym, oraz do przywódców Europy Zachodniej ulegających, zdaniem izraelskiego premiera, "antysemickiej tłuszczy".
Netanjahu krytykuje przywódców państw
W swoim wystąpieniu Netanjahu bronił działań wojskowych swojego kraju w Iranie, Strefie Gazy i innych częściach Bliskiego Wschodu. - Wygramy, nie mamy innego wyboru - mówił. Odrzucił zarzuty o to, że Izrael dopuszcza się ludobójstwa w Strefie Gazy. - Oto prosta prawda: Izrael nie dopuścił się ludobójstwa, Izrael zapobiegł ludobójstwu - stwierdził.
Ostro zaatakował za to krytykujące go państwa i ich przywódców. - Oskarżają Izrael, ten malutki Izrael, o kolonializm, i to jaki kolonializm. A kto nas oskarża? Są wśród nich ludzie z Wielkiej Brytanii i Francji. Na litość boską, to przecież oni wymyślili to pojęcie - cytuje go BBC.
Skrytykował też prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, nazywając go "tyranem" i zarzucając mu wspieranie Hamasu. Podziękował za to Donaldowi Trumpowi za jego "odważne przywództwo" w kontekście wspólnego ataku USA i Izraela na Iran. - Izrael i Ameryka działały razem nie tylko po to, by chronić siebie, ale także, by ocalić cywilizację - stwierdził.
Protesty przed wystąpieniem Netanjahu
BBC zauważa, że czwartkowe wystąpienie Netanjahu było w dużej mierze skierowane do dwóch grup: Izraelczyków, ponieważ w październiku w kraju odbędą się wybory parlamentarne, oraz Amerykanów, ponieważ Izrael boryka się z rosnącą izolacją i spadkiem poparcia za granicą.
Reuters dodaje, że 40-minutowe przemówienie Netanjahu było transmitowane na żywo we wszystkich czterech głównych izraelskich kanałach telewizyjnych. Biuro Netanjahu potwierdziło zaś, że rząd sfinansował umieszczenie na Manhattanie 500 billboardów, wyrażających poparcie dla Izraela i sprzeciw wobec Iranu, a także dziesiątki mobilnych platform na ciężarówkach z proizraelskimi hasłami.
Przed wystąpieniem Netanjahu w Nowym Jorku odbyła się demonstracja zorganizowana przez żydowską grupę wspierającą Palestyńczyków Jewish Voice for Peace. Część uczestników była ubrana w białe koszulki z hasłami: "Finansujcie ludzi, nie bomby", "Nie dla wojny" i "Wolna Palestyna". Policja zatrzymała około sto osób, w tym dwie aktorki: laureatkę Oscara Susan Sarandon oraz Hannah Einbinder, gwiazdę serialu "Hacks".
Redagował AM