W sumie, głosi raport ONZ, zginęło w 2010 roku 2777 cywilów, odnotowano 83-proc. wzrost ilości porwań i 105-proc. wzrost ilości zamachów wymierzonych w konkretne osoby.
Najbardziej dramatyczna sytuacja panuje w prowincjach Helmand i Kandahar, gdzie zginęło odpowiednio 588 i 248 proc. więcej cywilów. Wielu z nich zginęło z ręki wojsk sprzymierzonych. Jednak, według raportu, NATO i armia rządowa zmniejszyły o ponad 1/4 ilość tragicznych pomyłek.
Zdaniem talibów raport jest stronniczy, a koalicja odpowiada za śmierć znacznie większej liczby cywilów.
Źródło: BBC