Szwedzka Agencja ds. Migracji osiągnęła porozumienie z właścicielem ośrodka narciarskiego, który zgodził się przyjąć 600 migrantów do czasu rozpoczęcia sezonu, czyli stycznia przyszłego roku. Obecność przybyszów ma nie wpłynąć na normalną działalność Riksgransen.- Bardzo się cieszymy, że możemy pomóc - stwierdził Sven Kuldkepp, szef firmy, do której należy ośrodek. - Teraz jest pusty i zimny, podczas gdy może być gwarny i ciepły - dodał.
Migranci na mroźnej północy
Pomysł na umieszczenie uchodźców za kręgiem polarnym, praktycznie tak daleko na północ jak to możliwe w Szwecji, to wyraz desperacji szwedzkich władz. Do kraju napływają rekordowe ilości migrantów, których trzeba gdzieś tymczasowo zakwaterować, zanim zostaną rozpatrzone ich wnioski o azyl i zostaną znalezione docelowe miejsca zamieszkania.Obecnie większość przybyszów jest rozlokowana w okolicach Sztokholmu, Goteborga i Malmo. Tamtejsze władze lokalne nie radzą sobie jednak z natłokiem migrantów, wobec czego rząd rozpoczął akcję rozdysponowania ich po całym kraju.Nieuniknione jest trafienie części migrantów do północnej Szwecji, która znacząco odbiega klimatem od ich rodzinnych stron. W miniony piątek 19 obywateli Erytrei (małe państwo w Afryce nad Morzem Czerwonym) trafiło do Lulei, miasta nieodległego od ośrodka narciarskiego Riksgransen. Zimą temperatury spadają tam do -30 st. C a przez kilka miesięcy słońce w ogóle nie wstaje nad horyzont. Szwedzi zastanawiają się, czy migranci będą w stanie zaaklimatyzować się w tak drastycznie odmiennym środowisku.
Imigranci szturmują Europę
Imigranci szturmują Europę
Autor: mk/ja / Źródło: thelocal.se