Dziennikarka zginęła w zamachu, sprawy nie wyjaśniono. Krytyczny raport

Świat

Aktualizacja:

Porażka władz maltańskich w zidentyfikowaniu i ujęciu odpowiedzialnych za zabójstwo dziennikarki śledczej Daphne Caruana Galizia budzi obawy o rządy prawa w tym kraju - stwierdza ujawniony przesz Reutera raport Rady Europy. Galizia, jedna z najpopularniejszych dziennikarek śledczych na Malcie, zginęła w zamachu bombowym w październiku 2017 roku.

53-letnia Caruana Galizia prowadziła popularnego bloga, na którym opisywała afery korupcyjne z udziałem maltańskich polityków. Zginęła w czasie jazdy samochodem niedaleko wsi Bidnija w północnej części Malty. Siła eksplozji wyrzuciła jej auto w pole, kilka metrów od drogi.

"Słabość Malty jest przyczyną słabości dla całej Europy"

W projekcie raportu Rady Europy, do którego dotarła agencja Reutera, a który ma zostać przedstawiony w środę, stwierdzono, że praworządność na Malcie jest podważana przez brak odpowiedniej kontroli nad władzą. Według raportu, należy uczynić kroki, by wzmocnić niezależność maltańskich sądów oraz egzekwowania prawa.

"Słabość Malty jest przyczyną słabości dla całej Europy: maltańskie obywatelstwo jest obywatelstwem unijnym, maltańska wiza jest wizą strefy Schengen, a maltańskie banki dają dostęp do europejskiego systemy bankowego" - napisał w raporcie sprawozdawca Rady Europy Pieter Omtzigt. "Jeżeli Malta nie może albo nie chce skorygować tych słabości, instytucje europejskie muszą interweniować" - dodał.

Szukając przyczyn dotychczasowych zaniedbań, raport zwraca uwagę na silną pozycję maltańskiego premiera. Spośród uprawnień szefa rządu, raport zwraca uwagę m.in. na możliwość mianowania wysokich rangą urzędników, szefa policji a także przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości: prokuratora generalnego i sędziów. Ponadto, jak zauważa raport, biuro premiera kontroluje działania, które mogą stwarzać ryzyko malwersacji finansowych, jak np. sprzedaż maltańskiego obywatelstwa.

Rzecznik premiera Josepha Muskata nie odniósł się do doniesień Reutera. Sam premier w ubiegłą środę, po informacji o wycieku raportu powiedział, że jest on (raport) "całkowicie stronniczy".

Komisja praw człowieka Rady Europy ma zająć się raportem w środę na posiedzeniu w Paryżu. Następnie trafi on w czerwcu na posiedzenie Zgromadzenia Rady Europy.

"Gdziekolwiek teraz spojrzysz, są oszuści. Sytuacja jest straszna"

Zanim zginęła, Daphne Caruana Galizia twierdziła, że dotarła do dokumentów z małego maltańskiego banku, z których wynikało, że żona Muscata była właścicielką firmy zarejestrowanej w Panamie.

Dziennikarka utrzymywała także, że ma dowody dokonywania przelewów na duże kwoty, jakie firma ta wymieniała z podmiotami z Azerbejdżanu. Muscat i jego żona zaprzeczali oskarżeniom. Pozwali dziennikarkę za zniesławienie.

Galizia przed śmiercią na swoim blogu zajmowała się głównie politykami opozycji. "Gdziekolwiek teraz spojrzysz, są oszuści. Sytuacja jest straszna" - napisała w ostatnim wpisie.

Telewizja publiczna Malta Television podała, że Caruana Galizia złożyła doniesienie na policji dwa tygodnie przed zamachem, bo dostawała pogróżki.

Autor: ft/mtom / Źródło: Reuters, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: