Były ksiądz Jacek Międlar niewpuszczony do Wielkiej Brytanii

Świat

Aktualizacja:
Facebook/Jacek Międlar Były ksiądz opublikował na Facebooku zdjęcie z samolotu

Były ksiądz katolicki i aktywista narodowy Jacek Międlar poinformował w sobotę wieczorem na Facebooku, że wraca do Polski, ponieważ odmówiono mu wjazdu do Wielkiej Brytanii.

Jacek Międlar w samolocie | Facebook/Jacek Międlar

Wcześniej tego dnia ambasada RP w Londynie informowała na Twitterze, że jest w kontakcie z brytyjską służbą graniczną w sprawie wyjaśnienia decyzji o odmówieniu Międlarowi zgody na wjazd. "Wydział Konsularny jest w kontakcie ze Służbą Graniczną ws. wyjaśnienia podstaw prawnych odmowy wjazdu do UK J. Międlarowi" - napisano. Rzecznik brytyjskiego MSW zaznaczył w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej, że "wszyscy pasażerowie próbujący wjechać do Wielkiej Brytanii podlegają kontroli służb granicznych i sprawdzeniu, czy nie figurują na listach osób obserwowanych przez policję, siły porządkowe i służby imigracyjne". "Za każdym razem kiedy uznajemy, że ktoś stanowi zagrożenie, funkcjonariusze mogą - i robią to - odmówić wjazdu" - zaznaczono. W odpowiedzi na pytanie o szczegóły zatrzymania służby prasowe MSW podkreśliły, że ministerstwo "nie komentuje pojedynczych spraw".

W sobotę wieczorem Międlar poinformował na Facebooku, że wraca do kraju i zamieścił zdjęcie z samolotu.

Protest radykalnej prawicy

Sobotni wiec Britain First w Telford w pobliżu Birmingham, dokąd miał się udać Międlar, był zapowiadany jako protest przeciwko domniemanemu problemowi molestowania dzieci przez członków lokalnej mniejszości muzułmańskiej i ukrywania tego faktu przez miejscowe władze. Zarzuty te zostały określone przez policję i władze miasta jako nieprawdziwe. Protest został potępiony przez lokalną poseł Partii Konserwatywnej Lucy Allen, która zajmowała się problemem wykorzystywania seksualnego dzieci. Było to po tym, jak w 2013 roku siedmiu mężczyzn, głównie Brytyjczyków pakistańskiego pochodzenia, zostało skazanych na łączną karę ponad 50 lat więzienia za podobne przestępstwa popełnione w latach 2007-2009. - Nie ma w Telford miejsca dla Britain First, a sympatycy tej partii nie są tutaj mile widziani. Jest całkowicie nieakceptowalne, aby osoby chcące promować radykalnie prawicową, antymuzułmańską ideologię próbowały wykorzystać debatę na tak wrażliwy temat dla swoich potrzeb - podkreśliła poseł w rozmowie z lokalną gazetą "Shropshire Star". Britain First zasłynęło w przeszłości m.in. wprowadzaniem "chrześcijańskich patroli" w miejscowościach zamieszkanych przez mniejszość muzułmańską. W programie wyborczym podkreślono, że członkowie partii są "przeciwko doktrynie i religii islamu (...), która promuje nienawiść, przemoc i nietolerancję", i chcą "ochronić ten kraj politycznie poprawnym multikulturalnym szaleństwem Unii Europejskiej".

Bieg pamięci Żołnierzy Wyklętych

Międlar był także zapowiadany jako specjalny gość niedzielnego biegu pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym w Slough na zachodzie Londynu. Oprócz niego w dyskusji po biegu mieli wziąć udział historycy i członkowie Społecznego Trybunału Narodowego, obywatelskiego sądu ds. zbrodni komunistycznych - Tadeusz Płużański i Leszek Żebrowski.

W piątek Fundacja Wolność i Demokracja, główny organizator biegów Tropem Wilczym na całym świecie, wydała oświadczenie, w którym apelowała do organizatorów londyńskiego wydarzenia o "zmianę programu oraz odcięcie się od poglądów, nawołujących do dyskryminacji, nietolerancji i przemocy". "Celem biegu jest oddanie hołdu oraz godne upamiętnienie żołnierzy antykomunistycznego i antysowieckiego podziemia zbrojnego, którzy kierowali się w swoim życiu zasadą wierności Bogu, Polsce i Honorowi Żołnierza Wojska Polskiego. Państwa działania stoją w sprzeczności z tymi wartościami, a co za tym idzie wypaczają ideę oraz podważają sens całego projektu" - napisała w imieniu Fundacji sekretarz zarządu, Lidia Luboniewicz. O odwołanie wydarzeń z udziałem Międlara apelowały także brytyjskie organizacje antyfaszystowskie i walcząca z mową nienawiści organizacja "Hope not Hate". Podnosiły także kwestię w ich opinii antysemickich wypowiedzi Leszka Żebrowskiego.

28-letni Jacek Międlar jako ksiądz znany stał się z sympatii do Obozu Narodowo-Radykalnego oraz kontrowersyjnych wypowiedzi chwalących narodowo-katolicki radykalizm. Od przełożonych dostał całkowity zakaz wystąpień publicznych, a następnie, we wrześniu 2016 roku, wystąpił ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

Prymas Polski o karze dla ks. Międlara. Kwiecień 2016 rokutvn24

Autor: mm,kg//rzw / Źródło: International Business Times, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Facebook/Jacek Międlar