Jak przekazał we wtorek szef władz wojskowych obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow, w wyniku rosyjskiego ataku na Zaporoże życie straciło 12 osób. Podał, że Rosjanie zaatakowali miasto kierowanymi bombami lotniczymi, uderzając w kilka przedsiębiorstw.
Wydarzenia w Zaporożu komentował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jak podał, w sumie w rosyjskim ataku rannych zostało 37 osób. "To absolutnie cyniczny, pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia militarnego atak terrorystyczny. Takie rosyjskie ataki na nasze miasta i wsie nie ustają ani na jeden dzień" - napisał.
Rosja przeprowadziła też atak w mieście Dniepr, w którego wyniku zginęły cztery osoby, oraz na Kramatorsk, gdzie zginęło pięciu cywili.
Kruche zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą
Rosja zaatakowała po tym, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w poniedziałek jednostronnie wstrzymanie ognia w wojnie z Rosją, poczynając od północy z wtorku na środę.
Rozejm zapowiedziała również w poniedziałek strona rosyjska. Putin zdecydował o wprowadzeniu dwudniowego zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą, obowiązującego 8 i 9 maja.
Decyzja Kremla o zawieszeniu broni jest związana z obchodami rocznicy zwycięstwa stalinowskiego ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Moskwie określa się tę część drugiej wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1941-45.
Ostatni rozejm w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie ogłoszono z okazji prawosławnej Wielkanocy 11 i 12 kwietnia. Zawieszenie broni miało potrwać 32 godziny, było jednak od początku naruszane przez Rosję.
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: x.com/@SESU_UA