Harald V, który przed kilkoma dniami skończył 89 lat, trafił do szpitala z powodu infekcji i odwodnienia. Jego stan jest dobry - przekazano w krótkim komunikacie prasowym, wydanym przez pałac.
Na wyspę udał się osobisty lekarz króla, Bjorn Bendz, który przekazał, że monarcha zmaga się z infekcją skóry nogi i dobrze reaguje na leczenie. Znaczył jednak, że każda infekcja u osoby w tym wieku wymaga ścisłej obserwacji. "Kiedy osoby w wieku prawie 90 lat trafiają do szpitala z infekcją, to jest to poważna sprawa" - przekazał w oświadczeniu pałacu.
"Ważne jest, abyśmy mieli dobry zarys i kontrolę stanu zdrowia króla przed wypisaniem go ze szpitala - nawet jeśli jego stan jest obecnie stabilny" - czytamy. Dwór zapowiedział, że więcej informacji o stanie zdrowia zostanie podanych w czwartek.
Władca przebywa w Szpitalu Uniwersyteckim Hospiten Sur na Teneryfie - poinformował norweska stacja TV2. Król przebywał na tej hiszpańskiej wyspie na wakacjach z żoną, królową Sonją.
- Życzę naszemu królowi szybkiego powrotu do zdrowia - powiedział telewizji NRK premier Norwegii Jonas Gahr Stoere, cytowany przez Reutersa.
Kolejna wizyta norweskiego monarchy w szpitalu
Harald V jest najstarszym żyjącym europejskim monarchą. Norweską koronę nosi od 1991 roku. W ostatnich latach kilkukrotnie trafiał do szpitala z powodu infekcji górnych dróg oddechowych.
Na początku marca 2024 roku monarcha był hospitalizowany w Malezji, gdzie w szpitalu wszczepiono mu tymczasowy rozrusznik serca. W 2022 roku trafił do szpitala Rikshospitalet w związku z infekcją.
Kilka lat wcześniej, w 2020 roku w szpitalu Rikshospitalet w Oslo, Harald V przeszedł operację wymiany zastawki serca, którą wszczepiono mu w 2005 roku.
Opracował Adam Styczek, Mikołaj Stępień/ads, akr
Źródło: PAP, TV2, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Alberto Valdes