Nagranie z dzisiejszego zajścia zostało zamieszczone na koncie Nawalnego na Twitterze. Opozycjonista oznajmił, że napastników, którzy zaatakowali działaczy, było w sumie około 30. "Bili i mężczyzn, i kobiety" - napisał, dodając, że napastnikom pomagała policja.
Część z nich miała na sobie kozackie mundury.
Rzeczniczka opozycjonisty Kira Jarmysz, cytowana przez agencję AP, powiedziała, że Nawalny, jego rodzina i działacze fundacji przebywali na wyjeździe integracyjnym i we wtorek rano przyjechali na lotnisko w Anapie nad Morzem Czarnym.
- Po ataku jeden ze współpracowników Nawalnego ma rozbitą skroń i udzielono mu pomocy medycznej - poinformowała Jarmysz.
Pod koniec kwietnia rosyjskie media poinformowały, że Nawalny oraz uczniowie, którzy uczestniczyli w konkursie historycznym stowarzyszenia Memoriał, zostali zaatakowani w Moskwie. Do ataku na Nawalnego przyznali się aktywiści ruchu SERB, znanego z akcji przeciwko opozycjonistom.
Autor: tas\mtom / Źródło: PAP