Julian Assange aresztowany, internauci pytają: co z kotem?

TVN24

Instagram/embassycatCo stało się z kotem Juliana Assange'a?

Oto pytanie, które zadają sobie zarówno przeciwnicy, jak i zagorzali obrońcy Juliana Assange'a. Kot często pojawiał się z nim w oknach ambasady Ekwadoru, doczekał się nawet własnego konta na Instagramie. Po aresztowaniu Australijczyka internauci pytają: co się z nim stało?

Brytyjska policja poinformowała w czwartek o aresztowaniu założyciela serwisu WikiLeaks Juliana Assange'a, który od siedmiu lat przebywał w ambasadzie Ekwadoru w Londynie.

Kot Ambasady

W 2016 roku "współlokatorem" Assange'a stał się młody kot o imieniu James. Miał uprzyjemnić mu życie w izolacji i rozładowywać napięcie, które przez lata narastało w budynku w związku z pobytem Australijczyka.

W kolejnych miesiącach Assange regularnie pozował ze zwierzęciem i zamieszczał jego zdjęcia w mediach społecznościowych na specjalnych profilach @EmbassyCat (Kot Ambasady). Kot pojawiał się też często w oknach ekwadorskiej placówki fotografowanej przez reporterów.

Ostatnie zdjęcia zamieszczone zostały jednak w 2017 roku. Jak wyjaśnia potral stacji CNN, Assange został wówczas zobowiązany przez Ambasadę Ekwadoru do podporządkowania się nowym zasadom swojego pobytu w placówce.

Wśród nich był obowiązek opieki nad kotem oraz ponoszenia kosztów jego utrzymania. W związku z tym Assange miał uwolnić zwierzę, aby zapewnić mu zdrowsze życie - twierdzi włoska gazeta "La Repubblica".

Nie jest jasne, gdzie kot znalazł swój nowy dom - czy trafił do schroniska, czy został przygarnięty przez nowego właściciela. Można przypuszczać, że nie musiał narzekać na brak ofert adopcji. Jedną z nich "złożył" w czwartek brytyjski dziennikarz pisarz James Ball, przyznał jednak, że, jak się dowiedział, kot już "od wieków" nie mieszka w ambasadzie.

For the record: Julian Assange’s cat was reportedly given to a shelter by the Ecuadorian embassy ages ago, so don’t expect a feline extradition in the next few hours. (I genuinely offered to adopt it)— James Ball (@jamesrbuk) 11 kwietnia 2019

Co stało się z kotem Juliana Assange'a?
Instagram/embassycat

Azyl w ambasadzie

Assange od siedmiu lat ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie przed brytyjską policją, która chciała go aresztować za zlekceważenie wezwania do stawienia się w sądzie 29 czerwca 2012 r. Wezwanie to dotyczyło wydanego przez Szwecję w 2010 r. międzynarodowego nakazu aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt.

Szwedzcy śledczy wstrzymali później prowadzenie tego postępowania, ale szef WikiLeaks pozostawał w ambasadzie Ekwadoru. Jego prawnicy argumentowali, że mógłby zostać wydany władzom USA w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi amerykańskimi dokumentami dotyczącymi wojska i dyplomacji. Był to największy wyciek informacji w historii USA.

Assange, który w czwartek po południu stanął przed sądem w Londynie, został uznany za winnego zlekceważenia wezwania do stawienia się w sądzie w 2012 r., za co grozi mu maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności. Wyrok zostanie ogłoszony na kolejnym posiedzeniu.

Jednocześnie zdecydowano, że 46-letni Australijczyk będzie musiał ponownie stawić się przed sądem 2 maja - tym razem nie osobiście, lecz przez łącze wideo - w oddzielnej sprawie dotyczącej amerykańskiego wniosku o ekstradycję. Ta sprawa dotyczy postawionego mu w USA zarzutu spiskowania w celu zdobycia tajnych danych.

Kot James mieszkał w Ambasadzie Ekwadoru przez około roku
Instagram/embassycat

Autor: mm/ja / Źródło: CNN, PAP