TVN24 | Świat

Egipt oferuje wsparcie libijskiemu watażce. Turcja mówi o "nielegalnych krokach"

TVN24 | Świat

Autor:
tas/kab
Źródło:
PAP, Reuters

Działania Egiptu w Libii i jego wsparcie dla sił dowódcy Chalify Haftara są nielegalne - oświadczył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. W ten sposób odniósł się do stanowiska władz w Kairze w sprawie konfliktu libijskiego.

Jak podała w piątkowej depeszy agencja Reutera, Recep Tayyip Erdogan odpowiadał na pytania o możliwą interwencję Egiptu w konflikcie libijskim. Prezydent potwierdził, że Turcja utrzyma swoje poparcie dla uznanego na arenie międzynarodowej rządu jedności narodowej w Trypolisie (GNA).

- Kroki podjęte przez Egipt, zwłaszcza ich sprzymierzenie się z Haftarem, są nielegalne - uznał Erdogan. Określił również podejście Zjednoczonych Emiratów Arabskich do tej kwestii jako "pirackie".

Jak przypomniała agencja Reutera, Ankara wsparła rząd jedności narodowej urzędujący w stolicy Libii, Trypolisie, w działaniach, które zmusiły walczącą z rządem Libijską Armię Narodową generała Chalify Haftara do wycofania się z walk o to miasto.

Oglądaj TVN24 w internecie na TVN24 GO>>>

Deklaracja prezydenta Egiptu

W czwartek prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi potwierdził swojej wsparcie dla Chalify Haftara. - Nie pozostaniemy bezczynni w obliczu jakichkolwiek ruchów, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Egiptu i Libii - ogłosił.

W prezydenckim oświadczeniu podano, że "stojący po stronie Haftara, szefa Libijskiej Armii Narodowej (ANL), libijscy przywódcy plemienni, którzy spotkali się w czwartek z Sisim w Kairze, upoważnili prezydenta Egiptu i jego armię do interwencji w ich kraju w celu ochrony libijskiej suwerenności".

Spotkanie jest wynikiem ustaleń sprzymierzonego z Haftarem parlamentu w Bengazi, siedzibie ANL, zgodnie z którymi Egipt został wezwany do udzielenia pomocy w przeciwdziałaniu tureckiemu poparciu dla uznawanego na arenie międzynarodowej libijskiego rządu jedności narodowej w Trypolisie.

CZYTAJ: Sekretarz generalny ONZ o zagranicznych najemnikach w Libii

"Czerwone linie"

Wojska Haftara kontrolują obecnie wschodnie tereny Libii i popierane są także przez Rosję oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Rząd w Trypolisie w ostatnich miesiącach otrzymał znaczne wsparcie od Turcji, która wysłała do Libii swoje wojska w celu wsparcia kontrofensywy przeciwko Haftarowi.

W odpowiedzi na działania tureckie Sisi zapowiedział w zeszłym miesiącu, że armia egipska może wkroczyć do Libii, jeśli rząd w Trypolisie i jego tureccy sojusznicy wznowią atak na centralną linię frontu Syrta-Al-Dżufra, postrzeganą jako brama do głównych libijskich terminali eksportowych ropy, które obecnie są w posiadaniu ANL.

Podczas czwartkowego spotkania z libijskimi przywódcami plemiennymi Sisi, jak podano w oświadczeniu, "podkreślił, że czerwone linie, które wyznaczył wcześniej, są w zasadzie wezwaniem do pokoju i zakończenia konfliktu w Libii".

- Ale Egipt nie pozostanie bezczynny w obliczu jakichkolwiek ruchów, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, nie tylko egipskiego i libijskiego, ale także arabskiego, regionalnego i międzynarodowego - dodał Sisi, który w czerwcu ostrzegał, że Egipt mógłby zadziałać militarnie, gdyby zażądała tego egipska Izba Reprezentantów lub na podstawie rezolucji ONZ dotyczącej prawa do samoobrony.

Na początku czerwca Sisi ogłosił nową inicjatywę pokojową dla Libii, która została zaakceptowana tylko przez Haftara, a odrzucona przez Trypolis. Plan zakładał wprowadzenie zawieszenia broni, a przez najbliższe półtora roku Libią miałoby rządzić kolegialne ciało kierownicze, złożone z przedstawicieli wszystkich regionów państwa. Następnie miałoby dojść do wyborów oraz ustanowienia scentralizowanej władzy kraju.

Rząd jedności narodowej odrzucił jednak tę inicjatywę jako ofertę przedstawioną w imieniu strony pokonanej. Decyzja ta była odzwierciedleniem militarnej przewagi wojsk rządu, które poprzez odbicie Tarhuny, ostatniego istotnego ośrodka pod Trypolisem, zajętego wcześniej przez wojska ANL, przełamały trwającą od ponad roku ofensywa wojsk Haftara zmierzająca do zajęcia stolicy Libii.

Libia pogrążona jest w chaosie od obalenia dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku. Od 2014 roku w kraju toczy się, z różną intensywnością, wojna domowa między rywalizującymi ze sobą ośrodkami władzy - w Bengazi z siłami skupionymi wokół Haftara oraz w Trypolisie z rządem jedności narodowej.

Konflikt w LibiiPAP/Reuters

Autor:tas/kab

Źródło: PAP, Reuters