Świat

Jest porozumienie w sprawie klimatu

Świat

Aktualizacja:

Prawie 200 państw zgodziło się podczas konferencji klimatycznej na Bali rozpocząć rozmowy w sprawie nowego paktu, który zastąpi protokół z Kioto i pozwoli walczyć z globalnym ociepleniem. Zgodę wyraziły także Stany Zjednoczone.

Po niemal dwóch tygodniach negocjacji i dramatycznym ostatnim dniu Stany Zjednoczone wycofały swój sprzeciw i w ostatniej chwili zgodziły się podjąć zorganizowane działania zmierzające do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. - Myślę, że pokonaliśmy tutaj długą drogę - powiedziała szefowa amerykańskiej delegacji Paula Dobriansky.

Na co naprawdę zgodziły się Stany Zjednoczone? Przede wszystkim nie sprzeciwiają się już propozycji wysuniętej przez 77 krajów rozwijających się (tzw. Grupa 77). Grupa 77 chciała, by państwa najbogatsze i najbardziej uprzemysłowione państwa zrobiły więcej dla przeciwdziałania zmianom klimatycznym w tym, by pomogły krajom rozwijającym się w ograniczeniu emisji CO2.

Mapa drogowa i nowy dokument

Najważniejszym punktem obrad podczas szczytu klimatycznego na indonezyjskiej wyspie Bali była tzw. mapa drogowa z Bali (Bali roadmap). Wyznacza one plan działania, który doprowadzi do przyjęcia zobowiązań dotyczących emisji gazów cieplarnianych. Zastąpi on protokół z Kioto, który wyznacza limity dotyczące m.in. emisji CO2 na lata 2008-2012.

Stany Zjednoczone, których gospodarka najbardziej przyczynia się do niekorzystnych zmian klimatycznych, jako jedyne uprzemysłowione państwo nie podpisało protokołu z Kioto. Jednak wiele wskazuje na to, że podpisze nowy dokument, regulujący emisję gazów cieplarnianych od 2013 roku.

Prace nad nim rozpoczną się w kwietniu przyszłego roku, a zakończyć się mają podpisanie dokumentu na konferencji klimatycznej w Kopenhadze pod koniec 2009 roku.

Na konferencji założono też oenzetowski fundusz na rzecz najbiedniejszych krajów. Bogate kraje mają wpłacać na niego pieniądze, które pomogą uporać się ze skutkami zmian klimatu takimi jak susze czy powodzie w państwach rozwijających się. Na razie fundusz dysponuje śmieszną sumą 38 milionów dolarów, ale docelowo może się w nim znaleźć około 5 miliardów dolarów.

Reakcje entuzjastów...

- Wszystkie 188 państw rozpoznało, że jest kluczowy temat dla całej ludzkości, dla całej planety Ziemi - powiedział sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, który specjalnie na zakończenie negocjacji przyleciał ponownie na Bali. - Jestem bardzo wdzięczny wielu państwom członkowskim za ich elastyczność i dążenie do kompromisu. (...) To kluczowy moment dla mnie i mojego mandatu jako sekretarza generalnego - dodał.

- Myślę. że osiągnięcie porozumienia było bardzo budujące. To prawdziwie pokazuje chęć osiągnięcia kompromisu - skomentował Ivo de Boer, szef Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu.

- To dokładnie to, czego chcieliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni - powiedział szef negocjatorów z ramienia Unii Europejskiej Humberto Rosa. - Będziemy mieli przed sobą dwa niezwykle wymagające lata - dodał.

...i argumenty sceptyków

Przyjęta w sobotę mapa drogowa natychmiast została negatywnie oceniona przez ekspertów. Podkreślają oni, iż w dokumencie nie wskazano jakichkolwiek konkretnych zobowiązań państw rozwiniętych w kwestii ograniczania emisji do atmosfery szkodliwych gazów, powodujących groźne ocieplanie klimatu.

Do czasu przyjęcia nowego dokumentu zastępującego protokół z Kioto nie ustalono żadnych ograniczeń dotyczących emisji gazów do atmosfery. Z powodu sprzeciwu USA nie przyjęto też propozycji państw Unii Europejskiej ws. ambitnej redukcji emisji gazów cieplarnianych przez najbogatsze państwa do 2020 r. Cel mówił o redukcji emisji o 24-40 proc. w porównaniu do poziomu z 1990 r. Kraje rozwijające się powinny natomiast przynajmniej zahamować emisję gazów.

Źródło: Reuters, TVN24