Amerykanin trafił przed irański sąd rewolucyjny. M.in. za list do Obamy

Jason Rezaian jest "zupełnie niewinny", utrzymuje "Washington Post"

Przed sądem w Teheranie rozpoczął się we wtorek proces korespondenta amerykańskiego dziennika "Washington Post" w Iranie, oskarżonego m.in. o napisanie listu do Baracka Obamy i "współpracę z wrogimi rządami". Od ubiegłego roku 39-letni Jason Rezaian przebywa w areszcie. Po dwóch godzinach proces odroczono.

Mający obywatelstwo irańskie i amerykańskie Rezaian, który pracuje dla "Washington Post" od 2012 roku, został zatrzymany w niejasnych okolicznościach 22 lipca 2014 roku. Władze w Teheranie nie uznają podwójnego obywatelstwa i uważają, że sprawa dotyczy obywatela Iranu.

Rozprawa trwała dwie godziny i odbywała się za zamkniętymi drzwiami przed liczącym 15 sędziów irańskim trybunałem rewolucyjnym, który zajmuje się głównie sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa państwa.

Proces nie jest publiczny, bo Iran "nie ma dowodów"

- Został oskarżony o szpiegostwo, "współpracę z wrogimi rządami", "zbieranie tajnych i propagandowych informacji wymierzonych w Islamską Republikę Iranu" oraz wysłanie listu do Baracka Obamy, jak również działanie na szkodę bezpieczeństwa państwa - poinformowała prawniczka dziennikarza Leila Ahsan. Mecenas podkreśliła, że zarzuty nie są oparte na konkretnych dowodach.

- Jednym powodem, dla którego ten proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami, to próba zatuszowania faktu, że nie mają dowodów - stwierdziła Ahsan, dodając, że reżim Islamskiej Republiki nie przepuściłby okazji do zorganizowania pokazowego procesu.

Rezaian "pionkiem" w irańskiej i wielkiej polityce?

W sądzie Rezaian pojawił się z żoną Jegane Salehi, również dziennikarką, oraz fotoreporterem - podała agencja prasowa IRNA. Małżonka Rezaiana i jeszcze jedna osoba, której tożsamości nie ujawniono, zostali zatrzymani razem z dziennikarzem, ale zostali zwolnieni za kaucją.

Jak podał brat Jasona Rezaiana, jego matce nie pozwolono na obecność na rozprawie. Dodał także, w czasie pobytu w areszcie dziennikarz stracił 18 kilogramów wagi. Zatrzymanie dziennikarza zwiększyło napięcie na linii Waszyngton-Teheran. Stany Zjednoczone i Iran zerwały stosunki dyplomatyczne po rewolucji islamskiej z 1979 roku, która obaliła proamerykańskiego szacha Mohammada Rezę Pahlawiego. Relacje między obu krajami wciąż są napięte m.in. ze względu na irański program nuklearny. Dziennik "Washington Post" uważa, że jego korespondent jest "całkowicie niewinny" i wydaje się być "pionkiem w wewnętrznej walce" w Iranie w sytuacji, gdy kraj ten i sześć światowych mocarstw ma zawrzeć do 30 czerwca ostateczne porozumienie w sprawie budzącego kontrowersje irańskiego programu nuklearnego.

Autor: fil\mtom / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości