|

"Masz 18 lat, więc radź sobie sam". Bezdomność wśród młodzieży

Młode osoby w kryzysie bezdomności
Młode osoby w kryzysie bezdomności
Źródło zdj. gł.: Roman Bodnarchuk/Shutterstock
Mają 18, 19 czy nieco ponad 20 lat i są w kryzysie bezdomności. Ich problemy nie zaczęły się na ulicy, a w domach, z których trzeba było uciekać, lub w placówkach opuszczanych tuż po 18. urodzinach. W Domu dla Młodzieży, prowadzonym przez Fundację Po Drugie, próbują odbudować poczucie bezpieczeństwa. Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Młodzież w kryzysie bezdomności często gromadzi się w centrum Warszawy. Wśród tych osób znalazł się Mikołaj, który od krewnych usłyszał: masz 18 lat, radź sobie sam.
  • Śpią po znajomych, jeżdżą autobusami - młodzi dorośli bez dachu nad głową są niewidoczni.
  • "Dwie pierwsze noce spałem w śmietniku". Podopieczni Fundacji Po Drugie opowiadają o swoich doświadczeniach.
  • Fundacja wybudowała Dom dla Młodych Mam. Zabrakło jednak pieniędzy na jego otwarcie. Trwa zbiórka.

Ciężko rozpoznać ich w tłumie, nie różnią się od swoich rówieśników. Często idą ulicą lub jadą autobusem z telefonem w ręku i plecakiem na plecach. W Warszawie na ogół gromadzą się w okolicach Dworca Centralnego i Dworca Wileńskiego oraz w Złotych Tarasach i przy metrze Centrum na tzw. patelni.

Mikołaj

19-letni Mikołaj przyjechał w czerwcu do Warszawy z Poznania. Dziś mieszka w Domu dla Młodzieży, jednak przez pierwsze dwa miesiące nie miał żadnego adresu. Jego punktem zaczepienia w stolicy stał się Dworzec Centralny.

- Najtrudniejsze było przyjść i pokazać, że nie dało się samemu rady. Nie lubię porażek. W życiu muszę wygrywać. A to był taki moment, gdy czułem, że jestem bezradny - przyznaje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Mikołaj.

Jak sam podkreśla, na fundację natrafił w internecie.

- Trafiłem do Fundacji Po Drugie 28 sierpnia tego roku. Ten dzień wspominam bardzo chaotycznie. To było spotkanie w punkcie pomocowym na Smulikowskiego 4. Miałem rozmowę z panią Agnieszką Sikorą i z panią kierowniczką, i dostałem informację, że mam wziąć wszystkie rzeczy i przyjechać do Domu dla Młodzieży - wspomina.

Mikołaj wychowywał się bez ojca. Trzy lata temu, tuż po jego 16. urodzinach, zmarła jego mama.

Pozostało 89% artykułu
Źródło: TVN24+
Autorka/Autor: Alicja Glinianowicz
Czytaj także: