Do zamachu na profesora doszło w styczniu 2010 roku. Naukowiec zginął w wybuchu bomby podłożonej przed wejściem do jego domu. Jego domniemanego zabójcę ujęto ponad rok później i w sierpniu 2011 roku skazano na karę śmierci.
Podczas procesu utrzymywano, iż mężczyzna jest szpiegiem izraelskiego Mossadu i za zamach otrzymał 120 tys. dolarów. Izrael w żaden sposób nie odniósł się do oskarżeń. W styczniu 2012 Faszi wystąpił w telewizji i złożył obfitą samokrytykę połączoną z przyznaniem się do winy. W swojej wypowiedzi wyjawił, jak został zwerbowany i jak brał udział w operacjach izraelskiego wywiadu w Iranie.
Irańska opozycja twierdzi, że Faszi jest kozłem ofiarnym, a profesor zginął, ponieważ popierał przeciwników trzymających władzę duchownych i grupy prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. Oficjalnie Tehran jest przekonany o winie Fasziego. "Ten szpieg Mossadu i osoba odpowiedzialna za zamach na Masuda Aliego Mohammadiego, naszego naukowca atomowego, został powieszony dziś rano" - poinformowała irańska agencja prasowa IRNA, cytowana przez BBC.
W ostatnich latach w Iranie doszło do szeregu zamachów na naukowców powiązanych z irańskim programem jądrowym. Większość z nich zginęła w wyniku zamachów bombowych. Irańskie władze niezmiennie twierdzą, że za morderstwami stoi Izrael i USA, chcące opóźnić rozwój programu atomowego Tehreanu.
Źródło: BBC News