Świat

Hamas będzie się wciąż zbroił

Świat

Aktualizacja:
Hamas będzie się dalej zbroił
fot: PAP/EPAHamas będzie się dalej zbroił

Hamas zapowiedział, że będzie się zbroił. Rzecznik zbrojnego ramienia Hamasu oświadczył podczas konferencji prasowej w Gazie, że wbrew wysiłkom społeczności międzynarodowej i Izraela, Hamas dążyć będzie do wzmocnienia potencjału bojowego organizacji. Natomiast brytyjski "Guardian" napisał, że zbrojna interwencja armii Izraela nic nikogo nie nauczyła.

Rzecznik zbrojnego ramienia Hamasu - Brygad Izedina al-Kasima, Abu Ubeida zakomunikował, że działania militarne Izraela w niczym nie wpłynęły na możliwości ostrzeliwania terytorium tego kraju przez Hamas.

- Nasz arsenał rakietowy pozostał nienaruszony i w toku ofensywy prowadziliśmy ostrzał bez przerwy. Także obecnie jesteśmy w stanie kontynuować ataki - deklarował rzecznik, który na konferencji wystąpił zamaskowany.

Róbcie co chcecie - produkcja świętej broni to nasza misja. Rzecznik zbrojnego ramienia Hamasu

Zastrzegł, że Hamas może zastosować "wszelkie opcje", jeśli Izrael w ciągu tygodnia nie opuści Strefy Gazy.

fot. PAP/EPA 

Ponad 1300 ofiar

Według medycznych źródeł palestyńskich, w trwającej 22 dni izraelskiej ofensywie zginęło co najmniej 1300 Palestyńczyków, a ponad 5300 zostało rannych. Hamas ujawnił, że w walkach stracił 48 bojowników. Strona izraelska utrzymuje, że w operacji wojska w Strefie Gazy zginęło ponad 500 bojowników Hamasu.

Hamas: wygraliśmy, Izrael: to nasze zwycięstwo

Po ogłoszeniu przez Hamas w niedzielę koło południa przerwania ognia - w odpowiedzi na podobną deklarację izraelską, złożoną kilka godzin wcześniej - Izrael rozpoczął wycofywanie swych wojsk ze Strefy Gazy. Hamas na tej podstawie ogłosił "zwycięstwo ludu w wojnie z Izraelem", deklarując iż "wróg nie był w stanie zrealizować swych celów w Gazie".

Tel Awiw podał natomiast, że to Izrael jest zwycięzcą tej odsłony konfliktu w Strefie Gazy.

Media krytykują Izrael

Komentując w poniedziałek przerwanie walk w Strefie Gazy "Guardian" pisze, że nie wiadomo, na czym polegało zadanie wojsk izraelskich, którego wykonanie ogłosił premier Izraela Ehud Olmert. Izraelskie cele wojenne były - jak napisał brytyjski dziennik - "ruchomym świętem".

"Guardian" wątpi w zasadność działań zbrojnych armii Izraela, które - według słów Cipi Liwni, szefowej izraelskiego MSZ - miały doprowadzić do obalenia rządów radykalnego Hamasu. - Nie wiadomo jaką karę poniósł Hamas. Nie ma dowodów na to, że ugrupowaniu zadano poważny cios militarny. Nie ma dowodów na to, że zwykli Palestyńczycy zwrócą się przeciwko Hamasowi za to, że ściągnął na nich izraelskie naloty. Nic nie wskazuje zatem na to, żeby ktokolwiek się czegokolwiek nauczył - podsumowuje dziennik.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: fot: PAP/EPA