Jak podaje agencja Reuters, Zełenski w rozmowie z dziennikarzami na czacie WhatsApp dodał, że poprosił prezydenta USA o udzielenie gwarancji bezpieczeństwa na okres 50 lat. Wyraził nadzieję, że Ukraina otrzyma gwarancje bezpieczeństwa w tym samym momencie, gdy zostanie podpisany plan pokojowy.
- Powiedziałem mu (Trumpowi), że u nas wojna już trwa, i trwa już niemal 15 lat. Dlatego bardzo byśmy chcieli, aby gwarancje były dłuższe. I powiedziałem mu, że bardzo chcielibyśmy rozważyć możliwość 30–40–50 lat. I wtedy byłaby to historyczna decyzja prezydenta Trumpa. Prezydent powiedział, że będzie się nad tym zastanawiał – przekazał Zełenski.
Mówił też, że Donald Trump powiedział mu, iż rozmawiał z Putinem na temat 20-punktowego planu porozumienia. Wkrótce ma również dojść do spotkania z europejskimi liderami. Strona ukraińska chce, żeby w najbliższych dniach w kraju odbyło się też spotkanie doradców ds. bezpieczeństwa narodowego z USA i Europy.
Zełenski: Ukraina jest otwarta na każdy format komunikacji z Rosją
20-punktowy plan powinien zostać podpisany przez Ukrainę, USA, Rosję i Europę – przekazał Zełenski. Spotkanie z przedstawicielami Rosji miałoby być możliwe dopiero po tym, gdy Donald Trump wraz z europejskimi liderami uzgodnią ostateczny projekt porozumienia.
W ocenie Zełenskiego plan pokojowy powinien zostać poddany referendum, do którego przeprowadzenia potrzebne byłoby - jego zdaniem - co najmniej 60 dni od zawieszenia broni.
Według prezydenta Ukrainy Rosja nie wykazuje gotowości do podpisania rozejmu. Miał on między innymi przekazać Donaldowi Trumpowi, że deklaracje Putina o gotowości do zakończenia wojny "nie są zgodne z jego rzeczywistymi działaniami". Zadeklarował jednak, że "Ukraina jest otwarta na każdy format komunikacji z Rosją".
Ukraiński przywódca poruszył też pomysł utworzenia wolnej strefy ekonomicznej na terenie Donbasu. Podkreślił, że propozycja ta powinna zostać przedyskutowana z obywatelami Ukrainy.
Powiedział również, że prawdziwe gwarancje bezpieczeństwa zapewniłaby obecność sojuszniczych wojsk na terytorium Ukrainy.
Kreml odpowiada
Niedługo później w poniedziałek Reuters przekazał również komentarz Moskwy. Kreml oświadczył, że jeśli Ukraina chce pokoju, powinna wycofać swoje wojska z kontrolowanej przez nią części Donbasu. Zagroził także, że jeśli Kijów nie zawrze porozumienia, może utracić kolejne terytoria.
Władimir Putin i Donald Trump rozmawiali telefonicznie przed niedzielnym spotkaniem prezydenta USA z Wołodymyrem Zełenskim. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, że wkrótce planowane jest kolejne połączenie pomiędzy przywódcami.
Pieskow odmówił komentarza w sprawie pomysłu utworzenia wolnej strefy ekonomicznej w Donbasie oraz przyszłości elektrowni jądrowej w Zaporożu, znajdującej się pod kontrolą Rosji. Tłumaczył, że Kreml uznaje takie kwestie za "nieodpowiednie do publicznej dyskusji".
Zapytany o wcześniejsze wypowiedzi doradcy prezydenta Jurija Uszakowa dotyczące decyzji, jaką Kijów powinien podjąć w sprawie Donbasu, Pieskow powiedział że Ukraina powinna wycofać swoje wojska z obszarów, które nadal kontroluje.
"Mówimy o wycofaniu sił zbrojnych reżimu z Donbasu" – przekazał Pieskow. Kiedy zapytano go, czy dotyczy to również obwodów zaporoskiego i chersońskiego, odmówił podania szczegółów.
Autorka/Autor: ms/kg
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters