Chłopiec, dziewczynka i "nieokreślone". Nowa "płeć" w Niemczech

Świat

sxc.huKto wybierze płeć?

Niemcy awangardą Europy. Za zachodnią granicą Polski niedługo wejdzie w życie prawo, dające rodzicom trzecią opcję przy określaniu płci swojego dziecka. Obok kobiety i mężczyzny będzie to płeć "tymczasowa". To pierwsze takie rozwiązanie w Europie.

Nowe przepisy wejdą w życie pierwszego października tego roku. W szpitalnych certyfikatach urodzin w kategorii płeć pojawi się trzecia opcja. Rodzice będą mogli nie determinować, czy ich dziecko jest płci żeńskiej czy męskiej. Może być płci żadnej, a dokładniej "tymczasowej".

Rewolucja płci "X"

Jak pisze niemiecka prasa, nowe prawo jest "rewolucją". Przyjęto je w maju, ale dopiero teraz zostało zauważone przez prasę i nagłośniono fakt jego istnienia.

Nie oznacza ono jednak formalnego ustanowienia istnienia trzeciej płci. Opcja "tymczasowa" ma służyć przypadkom, kiedy dziecko rodzi się z cechami męskimi i żeńskimi. Rodzice nie będą musieli już na początku determinować życia potomka wybierając mu płeć. Dziecko będzie mogło samo podjąć decyzję jak dorośnie.

Nie wiadomo czy zmienione zostaną też inne państwowe dokumenty, takie jak na przykład paszport. Nie jest jasne, czy w nich też znajdzie się trzecia opcja "nieokreślona". Część organizacji postuluje, aby obok "M" i "F" wprowadzić literkę "X", którą można by wstawiać w rubryczkę "płeć" w dokumentach.

Niemiecka prasa nie sprecyzowała, czy płeć "nieokreślona" będzie mogła zostać nadana wyłącznie dzieciom, które urodzą się z cechami męskimi i żeńskimi. Na świecie spotyka się już model wychowania oparty na niedeterminowaniu płci dziecka. Rodzice pozwalają potomkowi samodzielnie wybrać to, czy czuje się bardziej dziewczynką czy chłopcem, niezależnie od cech fizycznych. W takiej sytuacji płeć "nieokreślona" byłaby bardzo pomocna.

Kto jeszcze?

Organizacje pracujące nad uznaniem i rozszerzeniem praw osób transseksualnych chalą decyzję niemieckich władz, jako krok we właściwym kierunku. - To wywrze presje na Brukselę. To bardzo pozytywne wydarzenie - stwierdził Silvan Agius, szef organizacji ILGA Europe.

Działacz zaznaczył, że prace w Brukseli nad katalogiem praw społeczności transseksualistów i biseksualistów "wloką się" i jest bardzo daleko od wprowadzenia w życie przepisów podobnych do tych niemieckich. Obecnie prace nad analogicznym prawem prowadzą jedynie Finowie, ale jeszcze daleko do jego materializacji.

Autor: mk//kdj / Źródło: Spiegel Online

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu