Jedna z sieci francuskich fastfoodów postanowiła wykorzystać niezagospodarowaną niszę - muzułmanów, i wprowadziła na rynek nowy produkt - przygotowanego zgodnie z muzułmańskimi przepisami burgera. Nie wszystkim się to podoba.
Burger przygotowany jest zgodnie z zasadami halalu, czyli według prawideł muzułmańskiej odmiany koszerności. Nie ma więc chociażby mowy, żeby w bułce znalazła się wieprzowina.
Jak zauważa Al-Dżazira, to jednak nie skład hamburgera wywołuje kontrowersje. Sieć Quick postanowiła bowiem, że w ośmiu jej restauracjach będą podawane wyłącznie burgery zgodne z halalem.
Burger islamizujący
To wywołało protest mera miasta Roubaix niedaleko Lille. Mer złożył w sądzie pozew przeciwko sieci Quick, w którym zarzuca firmie dyskryminację nie-muzułmanów.
Burgera wykorzystał też prawicowy Front Narodowy, a jej wiceprzewodnicząca Marine Le Pen ostrzegła, że to kolejny krok do "islamizacji" Francji.
Wielki interes
Sieć Quick nie zabiera głosu. Al-Dżazirze przedstawiła jedynie oświadczenie, że "test" halalowych restauracji potrwa do września. Wtedy też zapadnie decyzja, czy "muzułmański burger" zostanie we Francji na stałe.
Wyliczenia ekspertów są kuszące - Quick szacuje, że na 5 mln potencjalnych muzułmańskich klientów we Francji sieć mogłaby zarobić nawet 7,5 mld dolarów.
Źródło: Al Jazeera
Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu