Jak piszą media komentujące całą sprawę, najwyraźniej zabawki, którymi przez dziesięciolecia dzieci się bawiły, zostały uznane za szkodliwe lub niebezpieczne.
I tak zakaz korzystania z trąbek jest uzasadniany tym, że dziecko może przez przypadek połknąć gwizdek będący ich częścią. Z kolei pękający balonik mógłby... wystraszyć dziecko.
Krytycy najnowszych zapisów zwracają uwagę, że "kompletnie niszczą one doświadczenie, jakim jest uczenie się przez zabawę" i "zamieniają zabawę w strefę zagrożenia".
Niezrozumiałe przepisy?
Jednak nie wszystkie przepisy unijnej dyrektywy wydają się pozbawione sensu. Ten dotyczący pluszaków, który mówi, że wszystkie misie dla dzieci do lat trzech były zrobione z takich tworzyw, by można je było prać. By przez brudne pluszaki nie dochodziło niepotrzebnie do chorób i infekcji u najmłodszych.
Sami przedstawiciele unijni twierdzą, że na pierwszy rzut oka niektóre regulacje mogą wydawać się niezrozumiałe. Zapewniają jednak, że fachowcy ds. bezpieczeństwa wiedzą lepiej, co jest konieczne, a co nie.
Źródło: "Daily Telegraph"
Źródło zdjęcia głównego: wikipedia.org