Trwa piętnasta dobra rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rosyjskie lotnictwo bombarduje Czernihów zakazanymi lotniczymi bombami zapalającymi - wynika z ustaleń dziennikarzy grupy śledczej Conflict Intelligence Team. Grupa przeanalizowała nagranie wideo ukraińskich służb ratowniczych rozbrajających pociski.
"Na wideo (ukraińskiej służby ds. sytuacji nadzwyczajnych), gdzie ratownicy wykręcają detonator z bomby, która nie wybuchła, można rozpoznać, że jest to zapalająca-burząco-odłamkowa bomba OFZAB-500" - podano w publikacji CIT na Telegramie.
Według dziennikarzy śledczych w takie same bomby był najprawdopodobniej uzbrojony rosyjski Su-34 zestrzelony 5 marca nad Czernihowem. "Tym razem na jednym ze zdjęć widać odłamki zdetonowanej OFZAB-500, co praktycznie nie pozostawia wątpliwości, że ta bomba zapalająca została użyta do zbombardowania Czernihowa" - piszą śledczy.
Czytaj też: Ukraińcy: pod Czernihowem strąciliśmy wrogi samolot szturmowy
Analitycy: użycie tego rodzaju bomb jest zakazane
Analitycy CIT podkreślają, że w świetle prawa międzynarodowego użycie bomb tego rodzaju jest zakazane, nawet jeśli służyłoby do ataku na cele wojskowe.
Relacja tvn24.pl: ATAK ROSJI NA UKRAINĘ
Jak podkreślono, stwierdza to punkt 2 art. 2 Protokołu III Konwencji o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych broni konwencjonalnych, które mogą być uważane za powodujące nadmierne cierpienia lub mające niekontrolowane skutki. Głosi on, że "zabrania się, niezależnie od okoliczności, czynić przedmiotem ataku za pomocą lotniczych broni zapalających obiekty wojskowe rozmieszczone w rejonach skupienia osób cywilnych".
Czytaj też: Mer Czernihowa: 60 osób nie żyje, prawie 400 rannych
Atak Rosji na Ukrainę. Oglądaj TVN24 w internecie w TVN24 GO
Autorka/Autor: mjz/ tam
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Facebook/ДСНС України