Świat

Astronauci naprawiają Hubble'a

Świat

Aktualizacja:

Dwóch astronautów z promu kosmicznego Atlantis wyszło w czwartek w otwartą przestrzeń kosmiczną, by przeprowadzić prace naprawcze i modernizacyjne przy teleskopie Hubble'a. Astronauci amerykańskiej agencji kosmicznej NASA przez najbliższy tydzień będą przeprowadzać szereg napraw teleskopu.

Nowa kamera pozwoli spojrzeć głębiej w przeszłość, bliżej Wielkiego Wybuchu niż kiedykolwiek wcześniej byliśmy w stanie. John Grunsfeld

Wymienią kamerę cyfrową

Pierwszym zadaniem astronautów jest wymiana pochodzącej z lat 90. kamery cyfrowej na urządzenie, które oprócz promieniowania widzialnego będzie wykrywało promieniowanie podczerwone i nadfioletowe.

Detektory podczerwieni są szczególnie istotne dla obrazowania bardzo odległych obiektów, których światło dochodzi do Ziemi zmienione w dłuższe fale. - Nowa kamera pozwoli spojrzeć głębiej w przeszłość, bliżej Wielkiego Wybuchu niż kiedykolwiek wcześniej byliśmy w stanie - powiedział Grunsfeld przed lotem.

Zajmą się też komputerem

Grunsfeld i Feustel mają również wymienić główny komputer przetwarzający informacje zebrane przez Hubble'a, zanim zostaną one przekazane na Ziemię. Komputer ten zepsuł się jesienią ubiegłego roku, tuż przed startem misji naprawczej, dlatego musiała być ona przesunięta, aby przygotować dla niego zamiennik. W tym czasie teleskop działał na systemie zapasowym.

Piąta i ostatnia misja

Misja Atlantisa jest piątą i ostatnią misją, mającą na celu naprawę teleskopu Hubble'a, który został umieszczony w przestrzeni kosmicznej w 1990 r. NASA chce wymienić jak najwięcej jego elementów w nadziei, że uda się przedłużyć jego funkcjonowanie do 2014 roku, kiedy gotowy będzie następca słynnego teleskopu.

Amerykańska agencja kosmiczna zawiesza loty wahadłowców w przyszłym roku po wykonaniu jeszcze ośmiu misji mających na celu dokończenie budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Żadne inne pojazdy kosmiczne nie są w stanie serwisować satelitów takich jak Hubble.

Ostatnim zadaniem astronautów Atlantisa będzie przymocowanie pierścienia dokującego, za pomocą którego w przyszłości automatyczny pojazd kosmiczny połączy się z teleskopem i pokieruje nim tak, aby spadł do morza.

Źródło: IAR