Według agencji dpa, Lachner oświadczył przed sądem, że atakując Hitlera z wosku, chciał zaprotestować przeciwko komercyjnym celom muzeum Madame Tussauds. Jego zdaniem pokazywanie demonicznej postaci dyktatora w mieście terroru nazistowskiego jest całkowicie niewłaściwe.
Lachner był jednym z pierwszych gości otwartej 5 lipca 2008 r. berlińskiej filii słynnego muzeum figur woskowych. Tuż po wejściu na wystawę wykrzyknął: "Nigdy więcej wojny". Po czym rzucił się figurę Hitlera i utrącił jej głowę.
Hitler za szybą
Warta blisko 200 tysięcy euro figura powróciła na wystawę we wrześniu. By w przyszłości nie dochodziło do podobnych incydentów, w muzeum wzmocniono ochronę. Stylizowane na bunkier pomieszczenie, w którym za biurkiem siedzi przygnębiony dyktator, oddzielono od zwiedzających ścianą z trzema szklanymi oknami.
Wcześniej "bunkier" był otwarty. Nie można było tylko dotykać i fotografować postaci Hitlera.
Źródło: PAP