Źródło zdj. gł.: archiwum prywatne
- Ciągle nie mogę jeszcze uwierzyć, że go nie ma - mówi mi Mariola Knap, siostra zaginionego 34-latka. - Brat był dobrym i spokojnym człowiekiem. Gdy przyjeżdżałam do domu rodzinnego z moją małą córką, chętnie i z zaangażowaniem się nią opiekował. Bardzo go lubiła. Mocno przeżyła jego zaginięcie. Płakała. Ja też mocno to przeżyłam - wspomina.
Pozostało 91% artykułu